Mein bester Feind

1 godz. 49 min.
6,8 1 404
oceny
6,8 10 1404
463
chce zobaczyć

{"type":"film","id":611019,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Mein+bester+Feind-2011-611019/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Mój najlepszy nieprzyjaciel
  • użytkownik usunięty

    ....kiedy to 'polacy' zetrzeliwuja niemiecki samolot strzelajac z....'pepeszek'...;)
    Intryga w filmie nie jest moze zbyt wyszukana, ale film oglada sie bardzo przyjemnie.
    Czy zaginiony obraz Michala Aniola okaze sie pomocny by wydostac sie z Austrii? Tego kazdy powinien dowiedziec sie sam :)
    Wedlug mnie w filmie swietnie zostala oddana atmosfera lat 30tych, niby oszczedna ale jak dla mnie w stylu typowej nimieckiej dbalosci o szczegoly.

  • Strzelać z pozycji leżąc na plecach do samolotów, tak kiedyś była szkolona piechota. To akurat nie dziwi:)

  • aklekot ocenił(a) ten film na: 3

    defloratore A dokładnie, to która piechota była szkolona do strącania Z ZASADZKI wysoko lecących samolotów, za pomocą pepesz? Bo nie sądzę, że Armia Czerwona. Nie wiem, czy ktoś mierzył zasięg pepeszy w strzelaniu do góry, ale na ziemi to pewne jest jakieś 200 metrów )
    Poza tym, to nie była piechota, tylko partyzantka, o które trudno powiedzieć, że w ogóle była szkolona.. No właśnie, partyzantka, ale jaka? I skąd mieli pepesze? To jest lato 1943, a nie 1944, przypominam :)
    Co prawda dziarski oddział zasadzek przeciwlotniczych, o którym historia dziwnie milczy, miał również na wyposażeniu rkmy, z których teoretycznie dałoby się strącić samolot, o ile jakiś dowódca partyzantów byłby takim idiotą, żeby marnować na to amunicję.
    Ta absurdalna scena rozbawiła mnie znacznie bardziej, niż cała reszta filmu. Może jeszcze Żyd z gładką, dobrze odżywioną, pomimo 5 lat pobytu w KL, był równie absurdalny, bo śmieszny już nie.

  • aklekot Jeśli wiedzę o szkoleniu żołnierza piechoty wyniosłeś z google a nie z własnego doświadczenia, to zrozumiałe dla mnie jest Twoje zdziwienie taką taktyką.

    "... Wykonanie zapory pionowej polega na tym, że pododdział prowadzi ogień pionowo do punktu nad rejonem jego rozmieszczenia. Ogień prowadzi się na komendę dowódcy równocześnie całym pododdziałem. Ze względu na krótki czas, jakim dysponuje pododdział, decyzja do otwarcia ognia musi być podjęta bardzo szybko. W związku z tym po wykryciu obiektu powietrznego można podać natychmiast komendę do strzelania, a komendę: OGNIA - po jego rozpoznaniu. W ten sposób zyskuje się na czasie a rozpoznanie prowadzi się, gdy cel znajduje się na bliższej odległości, co ułatwia jego identyfikacje. Ogień prowadzi się z maksymalnym natężeniem. Czas wykonania zapory 4 - 5 sekund. Do wykonania zapory dowódca pododdziału podaje komendę: DO SAMOLOTU, PIONOWA, OGNIA. Komendę: OGNIA podaje się w momencie, gdy odległość do samolotu wynosi około 700 metrów...."

    I nie jest to cytat z materiałów szkoleniowych pochodzących z okresu wojennego, ani nawet z okresu socjalizmu. W latach 98-99 miałem podobne szkolenia, dlatego ta scena w filmie nie jest dla mnie czymś zaskakującym.
    Nie przeczę że sama scena jest trochę zabawna.

  • OmniModo ocenił(a) ten film na: 7

    defloratore niezłe. A co do scen do wiele było zabawnych , w końcu ten film miał nutkę komediowo-przygodową. (a ludzie doszukują się w nim realiów historycznych ...)

  • aklekot gwoli ścisłości te 200m pepeszy, to jest zasięg związany ze skutecznością celowania i maksymalna nastawą celownika. Zapewniam Cię że pocisk z tej broni poleci wielokrotnie dalej niż 200m.

  • A mnie się tam podobało takie kozackie przedstawienie Polaków, którzy potrafią zestrzelic samolot nawet z "pepeszki" :) Albo alternatywna wersja tłumaczenia "nie strzelac" :D