2 godz.
7,1 32 186
ocen
7,1 10 32186
8 461
chce zobaczyć
5,7 7
ocen krytyków
{"rate":5.714286,"count":7}
{"type":"film","id":370628,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Ma%C5%82a+Moskwa-2008-370628/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Mała Moskwa
  • Obejrzałam 50 min i wyłączyłam. On- głupi, lalusiowaty polaczek, który jakby mógł to by tą ruską zgwałcił. właził na nią niemiłosiernie. Ona-która nie chciała wyjść na ruską sukę- puściła się z nim dla zasady. Mu sie chciało, ona, znudzona życiem potrzebowała adrenaliny.
    nie rozumiem jak można podniecać się i uważać ten film za fenomen, podczas gdy reżyser opierał całą fabułę na czysto zwierzęcych instynktach.
    Chcecie wzruszającej historii? Obejrzyjcie "Waleczne Serce"...
    "Mała Moskwę" wyrzucam do kosza. Jak dla mnie historia zupełnie nie zrozumiała...
    P.S: nie neguje odczuć innych widzów, mówiąc że film jest beznadziejny. Bo tego nie wiem. Wiem że ja chce o nim jak najszybciej zapomnieć.
    "Polak nie popuści, gorsi to są tylko ruscy(...)"

  • użytkownik usunięty

    kamila_sz25 Powyższy post jest chyba najlepszą odpowiedzią na pytanie dlaczego w naszym kraju kręci się tylko głupawe komedyjki w stylu Lejdis. Niestety najszersze rzesze widowni oczekują takich "dzieł" bo one są adekwatne do ich wymagań i potrzeb. Ja przyjąłem dzieło Krzystka jako światełko w ciemnym tunelu polskiego kina. Może w końcu nasi twórcy przestaną z kręceniem co roku nowego filmu według tego samego scenariusza. Po części rozumiem przedmówczynie - nie rozumiejąc istoty stosunków polsko-radzieckich nie potrafi ona zrozumieć wielu aspektów tego filmu /uprzedzając zarzuty - nie mam 50 lat tylko 29/. I tylko żal mi biednego Muncha bo jego krzyk z avataru powyżej niezbyt komponuje się z poziomem intelektualnym umieszczonego nieopodal postu.

  • użytkownik usunięty

    Zastanawiam się, dlaczego na filmwebie wymiana odmiennych opinii często odbywa się w lekceważącym i obraźliwym tonie, i to po częstokroć ze strony tych, którzy o swoim intelekcie (więc też - co za tym w moim pojęciu iść powinno - ogólnej ogładzie) mają dość wysokie mniemanie. Mniejsza jednak z tym, wróćmy do tematu...
    Lizardking zdaje się rozpatrywać kwestię gustów filmowych jako czarno-białą, obiektywną i łatwo wymierną, jakby umieszczając filmy typu Lejdis oraz Małą Moskwę na dwóch przeciwległych biegunach: podoba ci się Mała Moskwa = lubisz "ambitne" kino = gardzisz Lejdis vs nie podoba ci się Mała Moskwa = lubisz "nieambitne" kino = gustujesz w filmach typu Lejdis. Otóż ja nawet nie widziałam Lejdis i nie śpieszy mi się do tego, a jednak Mała Moskwa nie tylko mi się nie spodobała, lecz wręcz wzbudziła niesmak - bo jeśli filmy typu Lejdis są mi po prostu obojętne, to odczuwam wręcz odrazę wobec filmów silących się na "ambitne", "glębokie" i jakimi tam jeszcze wyświechtanymi epitetami określane, a do takich zaliczam Małą Moskwę.. Tym silniejsza jest ta niechęć, że film ten jako najsilniejszy (jeśli nie jedyny) argument na swoją korzyść ma właśnie wyżej wspomniane realia historyczne - bo cóż to za "dzieło", którego twórca nie znajdują lepszego pretekstu dla ukazania owych realiów, jak tylko miałką, banalną historię miłosną? Co gorsza, nie ma wyczucia i taktu na tyle, by ukazać tę historię taką jaka jest, po prostu, bo to być może uratowałoby ten film przed tanią pretensjonalnością, w jaką ostatecznie popadł, siląc się na melodramatyczny rozmach na miarę "Anny Kareniny". To mnie w tym filmie drażni najbardziej - aspiracje, których nie spełnił. Krzystek mierzył wysoko, więc, owszem, światełko w tunelu było. Ale, jak to zwykle bywa, okazało się, że to nadjeżdżający pociąg.

  • kamila_sz25 Masz rację nic nie zrozumiałaś "blondynko". Zapoznaj się z historią własnego narodu, dojrzej i oglądnij jeszcze raz....
    Pozdrawiam :)

  • Yifei Jak dla mnie to tło historyczne i realia życia w Legnicy zostały pokazane wiarygodnie, ale wątek romansowy mnie nie przekonał. Bo miał być to film o wielkiej miłości, a tutaj wyglądało to tak jakby głównych bohaterów połączyło jedynie pożądanie, które oni pomylili z miłością.
    Ale ze względu na wartość historyczną tego filmu, uważam że jest on wart obejrzenia.

  • michalwojtas ocenił(a) ten film na: 9

    domru87 a czym jest niby miłość ???