Animal attack za miliony cebulionów. Lepiej się oglądało od ostatnich Jurassic Wordów i przygód superbohaterów ze stajni marvela i dc. Statham w swoim żywiole. Brakowalo Sly i Arnolda. Z przymrużeniem oka bo logika lubi wyjść na spacer ale gdzie ona była w innych hitach:D Z chęcią zobaczę część trzecią. Bo produkcje asylum mnie nie satysfakcjonują:D W pamięci mam pierwszy lake placid i dwie pierwsze anakondy. Lubię taką rozrywkę. Śmiesznie jest, klimatycznie, czasami bzdurnie, czasami efektownie. Końcówka męczy, ale sceny w głębi miały potencjał. Czy to dobry film? Zależy kto czego szuka. Ja się odmóżdzyłem i zrelaksowałem przez te 2h. Dla ludzi którzy z kartką zapisują błędy w filmach odradzam:D
Ja też wyszłam z kina zrelaksowana :). Jeszcze potem chichotałam, jak sobie przypomniałam ten pontonik albo walenie w pokrywkę czy co tam, żeby przyciągnąć uwagę stworów:). Jak ja jednak lubię filmy takie bardziej przygodowe, zawsze lubiłam. I masz rację że oglądało się lepiej, zabawniej niż wiele innych