Bylo by niemal tak dobrze jak w czesci 1 gdyby nie wszystko to co zaczelo sie dziac pozniej
... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER... ... SPOILER...
Moglem zrozumiec, ze istnial taki przypadek ze to byl jej ojciec, ze probowal ja zabic, chociazby z zemsty.
Ale motyw z bratem, do tego takim bykiem co nie odczuwa bolu no i motyw z grobem....to mnie po prostu rozwalilo.
Szkoda gadac, film byc moze byl na podstawie ksiazki, nie czytalem wiec nie wiem, ale zakonczenie na farmie bylo po prostu idiotyczne.
Nie umniejsza to faktu, ze druga czesc rownie pasjonujaca jak pierwsza. Dobry cykl kryminalu.
Radzę przeczytać książkę! Jak to bywa z ekranizacjami, nie da się wszystkiego przenieść na ekran. Zazwyczaj wiele wątków bywa pomijanych, mimo tego, że są interesujące.:)
A zakończenie moim zdaniem kapitalne, tak więc wszystko jest kwestią opinii.
Scena walki tego kickboksera z bratem Lisbeth, była moim zdaniem wiele bardziej nieprawdopodobna od (nieprawdopodobnej) sceny odkopania się Lisbeth z grobu.
Brat Lisbeth z tego co wytłumaczyli w filmie, cierpi na chorobą genetyczną, która sprawia, że nie czuje się bólu. No ok... ale jak znany bokser (i raczej nie wyglądający na wagę piórkową) przywalił mu prosto w głowę parę razy, do tego doprawił to z kolanka, to mógł sobie nie czuć bólu, ale z twarzy powinien mieć miazgę i okruchy kości. Tak się nadstawiał, że nawet byle nowicjusz by go co najmniej znokautował.
Ale brata Lisbeth to nie rusza, przecież nie czuje on bólu, czyli według niezrozumiałej mi logiki, jest niemal półbogiem. A po walce przykleił sobie na nos tylko mały plasterek.
Była jeszcze scena jak Lisbeth go popieściła taserem, a on nawet nie drgnął. Znowu ta sama logika - nie czuję bólu, więc prąd elektryczny z tasera wcale nie spowoduje chociażby skurczu moich mięśni.
Bałem się, że jest jeszcze kuloodporny, ale jak Lisbeth w niego celowała z pistoletu to uciekał... czyli w tym przypadku ta pokręcona logika się nie sprawdza?
to fakt, odpowiedz jest bardzo prosta - to byl czlowiek z gumy, czlowiek z kauczuku.
Żeby zrozumieć dlaczego uciekał trzeba przeczytać książkę :) Film będę dopiero oglądała, ale mogę założyć, że tak jak w pierwszej części pominęli wiele istotnych kwestii, które były w książce i które zapewne wytłumaczyłyby nieścisłości :)
Masz, rację żeby zrozumieć ucieczkę Niedermanna trzeba przeczytać książkę, poza tym ostatnia akcja na farmie działa się w nocy a nie o poranku :)
Dokładnie, bez czytania książki kilku wątków nie da się zrozumieć. I wydaje mi się, że pominęli rzeczy, które spokojnie mogłyby zostać przeniesione do filmu, chociażby jak to, że końcowa scena dzieje się po zmroku.
Tewux . heh wiem o co ci dokładnie chodzi i się zgodzę:)
ale scena jej wykopania sie? to mnie rozwaliło.... RKO- 9 min i nie żyjesz., 4 i masz szanse aby w 100% wyzdrowieć. Dobra po uderzeniu (i postrzałach) była zaledwie nie przytomna, ale wątpie aby pod ziemią miała
a) tlen
b) przestrzeń aby sie odkopać
Więc tu jeszcze bardziej przesadzili, a dosłownie czekałam jak zrobią coś takiego, ale w porównaniu do innych to i tak bardzo realny:) i ciekawy , lecz 1 lepsza i się jeszcze za 3 weznę
POLECAM
dokładnie! jest choroba, nie pamiętam nazwy, może to dotyczy też tej analgezji, w której nie odczuwa się potrzeby oddania moczu. jasne, ale jak chory nie pójdzie do toalety, gacie i tak zmoczy. halo, to, że nie odczuwał bólu, nie znaczy, że jest nieśmiertelny. jak mu przywaliła łopatą, to ręka mu krwawiła, a jak go potraktowała paralizatorem, to nic? trochę realizmu...
ogólnie: ta część gorsza od 1, choć też wypowiadam się na temat bez znajomości książki