Mission impossible fallout 9/10

Wielkie pozytywne zaskocznie. Nigdy nie bylem wielkim fanem Mission impossible i kaskaderskich wyczynow Cruise, ale musze przyznac ze ta ostatnia odslona mission impossible zrobila naprawde dobre wrazenia.
Film sam w sobie fabula niczym nie ustepuje od innych tego typow sensacyjnych filmow z nuklearnym zagrozeniem w tle.
Duzo zwrotow akcji, mnostwo naprawde wysokiej jakosc efektow specjalnych - to cos co potrzebowalem obejrzec w ostatnich dniach.
Duet Cruise - Cavill - po prostu super.
Swietna scena w toalecie. Az trudno uwierzyc ale ta scena byla nagrywana przez niemal 4 tygodni - planowano na 6 dni.
polecam, mocna kaskaderka

37
  • Tylko szkoda że cavill zdradził ethana i jego grupę w połowie filmu

  • Czesc, specjalnie zarejestrowalem sie aby napisac tu opinie. Nie wiem czego spodziewalem sie, ale film jest nielogiczny, naladowany reklamami telefonu, BMW, miejsc turystycznych Paryza czy Londynu.

    Efekty ok, ale w pewnym momencie dochodzi do przekomicznych absurdow.




    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPOJLER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPOJLER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Cruise lata helikopterem w ktorym przebito zbiornik paliwa, pali sie, a on dalej sciga drugi helikopter, powoduje kolizje rozbijac przy tym obydwa. Helikoptery rozbijaja sie, jednak kabina jest nietknieta a Tom trzymajac sie poreczy kreci sie w niej jak w pralce. Na koniec Walker ma zniszczona polowe twarzy w tym oko, Tom w pelni sil i rozpoczyna sie na nowo. Wrak prawie spada w przepasc, ale szczesliwym trafem zaczepia sie hakiem o kamien (!!!!) ktory utrzymuje go na linie!! W kolejnych ujeciach Walker ma juz drugie oko sprawne, na twarzy tylko spalenizna, po czym Tom nagle naciska kamien z ktorego odczepia sie hak i jak w kiczowatym horrorze nadziewa sie na czolo Wakera ktory spada w dol z wielkum buuuum! Bitch please! Smialem sie jak podczas ogladania komedii.

    Drugi absurd to spotkanie z francuska policjantka. Sytuacja bez wyjscia, Tom rekami probuje ulagodzic kobiete z pistoletem, po czym nagle przychodzi kilka zbirow ktorzy migiem postrzelili policjantke a zaraz po tym leza zabici przez Toma. Nasz bohater prawie ze lzami w oczach obejmuje krwawiaca policjantke (pokazuje jej reka gdzie ma uciskac rane, bo przeciez nikt jej nigdy nie pokazal) i mowi do niej "Pardon, Pardon". Jej twarz zmienila sie natychmiast i przyznam szczerze, ze myslalem ze beda sie calowac.

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPOJLER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! SPOJLER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




    W pewnym momencie nie wiedzialem czy ogladam Bonda czy MI, wszystko im sie pomylilo. Przeladowanie nierealnymi efektami, absurdy, dretwy humor. Nie polecam.

    Pozdrawiam

  • Potwierdzam! Po dzisiejszym seansie w kinie jestem bardzo usatysfakcjonowany:-) Nie nudziłem ani się minuty, co miało miejsce choćby na ostatnim Bondzie. Jako film akcji MIAZGA!!! Chyba najlepszy w ostatnich latach obok Mad Maxa. Bo ostatnie Bondy, Bourne czy nawet poprzednie części MI wymiękają. Tom z Henrym świetni! Jakoś wcale mi nie brakowało Jeremy'ego Rennera. Sceny takie jak wyskok z samolotu nad Paryżem, akcja w toalecie tamże czy finałowy pościg helikopterów zapierają dech. I ta muzyka...dawno takiej nie pamiętam w tej serii. Wracając wspomnieniami do jedynki 22 lata temu, gdzie również wybrałem się do kina, to wtedy nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta część(mimo iż też była bardzo dobra). Na pewno wyróżniłbym jeszcze całą sekwencję paryską. Tom w tym filmie przeszedł samego siebie w scenach kaskaderskich! Jak On to robi?! Nie żałuję absolutnie i polecam każdemu, kto lubi dobre kino akcji.

    Oceniłbym tak na 8+/10 lub nawet 9/10.

  • Ja nie miałem dobrych oczekiwań po średniej poprzedniej części, ale na nowe Mission Impossible poszedłem z braku innych opcji. Potwierdzam jednak opinię, bo fIlm okazał się bardziej wciągający od poprzedniej części, a same zdjęcia i efekty są godne pierwszych części. Ogólnie jest tutaj klimat kina lat 90 i odniosłem wrażenie, że Tom Cruise przeżywa swoją drugą młodość :).

  • Dokładnie miałem tak samo. Oglądałem każdą część Mission Imposible ale raczej to nie na moje gusta, aby wzbudzić zachwyt. Jak dotąd tylko 2 część bardziej podobała mi się i nie sądziłem że jakikolwiek MI ją przebije, a tu bardzo pozytywne zaskoczenie i śmiało mogę rzec, że w 6 części polecieli na 100% i właściwie było tu zawarte wszystko to czego oczekiwał bym od tego rodzaju kina.

  • a ty srasz xD

  • Gówno jakich mało, nie wiedziałem że seria MI ma być z reguły kiczowatą produkcją, nigdy tego w ten sposób nie odbierałem .
    Absurdów jest więcej niż w Czarnej Panterze ale tam to jest film o superbohaterach ..... Szkoda że tak bardzo się społeczeństwu gówno w dziesiejszych czasch podoba. Być może za dużo pracujemy i w kinie chcemy najzwyczajniej w świecie odpocząć, dlatego też badziewie nam nie przeszkadza.
    Nie przesadzajmy z tymi efektami ... żadnej rewolucji tam nie ma .

    • W pelni zgadzam sie! O ile wczesniejsze czesci (jak i cala seria) to nic specjalnego, obecna to pomylka: kicz, pompa, absurdy co krok i napakowane reklamami produktow/miejsc.

      • po pierwsze, product placement jest typowym sposobem na robienie budzetu w filmie. To jest biznes i kiedy film wymaga duzego wkladu, wymaga reklam. Mnie tam nie przeszkadza i mimo ze nie lubie BMW, niech im tam bedzie. Jak nie BMW to Aston Martin (zobacz Bond, czy wiele innych filmow promujacych). Generalnie co film to inna marka reklamowa samochodow.
        Mnostwo kultowych filmow jest napakowanych product placement - chociazby Blade Runner.
        Nawet taki Castaway, kto by sie spodziewal ze Wilson - najslynniejsza pilka tez byla product placement. Kazdy widzial tylko Fedex...haha, a tak naprawde Wilson Sporting Goods zrobilo miliony dzieki temu filmowi.

        Co do kichu, pompy i absurdow - oczywiscie mnostwo takich, ale idac na MI z gory wiemy ze mamy doczynienia z kiczem. Film z przymrozeniem oka, ale za to z dynamika jakich malo.

        Tak poza tym, zawsze mnie dziwi ze ludzie tak narzekaja na realnosc i absurdy filmu. Ten film nie jest oparty na faktach wiec .... po co obwiniac o takie rzeczy.

        Ale kazdy ma prawo do krytyki. Ja tez mocno krytykowalem MI i nie lubie ogladac MI z poprzednich lat, ale ta czesc w koncu dotarla do mnie.

        Dodam jeszcze, ja naprawde nie znosze Tom Cruise jako czlowieka, czesto aktora. Ale szacun za wklad kaskaderski w film. To jest klasa sama w sobie.

    • dokladnie jak mowisz, film po to aby odpoczac, nic poza tym. Wiem ze ani nieczego nowego sie nie dowiesz ani nauczysz z takiej produkcji. Oceniam tak wysoko bo wyszedlem z kina w pelni naladowany po wyczerpujacym dniu - czyli jednym slowem film dokonal tego czego oczekiwalem i pewnie to co producenci filmu mieli na mysli - czysta rozrywka

  • Dokładnie. Uwielbiam całą serię, ale ona z każdym filmem staje się... lepsza

  • Dla samej sceny w toalecie warto zobaczyć ten film...szczerzrze to zapachniało tam Matrixem :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: