Mniejsze zło

2009 1 godz. 49 min.
6,0 8 975
ocen
6,0 10 8975
3 827
chce zobaczyć
{"rate":5.75,"count":4}
powrót do forum filmu Mniejsze zło
  • A_Doinel ocenił(a) ten film na: 4

    ...dysonansowy, nierówny i momentami kuriozalny... cóż, zły to jest czas dla kina, zwłaszcza
    polskiego; wniosek bezlitosny - złote lata miał film polski właśnie w czasach o których wolelibyśmy -
    ze względów politycznych - nie myśleć pozytywnie...

  • sbbbbs ocenił(a) ten film na: 3

    A_Doinel Absolutnie się zgadzam. Film zupełnie o niczym, zbiór epizodycznych, przegadanych scen; postaci jednowymiarowe, płaskie i przewidywalne, aż zęby bolą. Miałem wrażenie, jakbym był na seansie jakiegoś repetytorium z czasów Polski doby "karnawału Solidarności" przeznaczonego dla ludzi mających alergię na kroniki filmowe. Wielki wysiłek scenografa, aby nazbierać tyle fantów z epoki, ale poza uznaniem dla niego, chyba niczego nie da się w tym filmie pochwalić. Roztrwoniony potencjał wielu wspaniałych aktorów dla realizacji kompletnie beznadziejnego, niebudzącego żadnych emocji ani refleksji, scenariusza. Montaż i zdjęcia też nudne, sztampowe i bardzo powtarzalne.

  • A_Doinel ocenił(a) ten film na: 4

    sbbbbs Bingo! Lepiej bym tego nie ujął...

  • sbbbbs ocenił(a) ten film na: 3

    A_Doinel Eee, tam :). Ale dzięki za komplement!

  • m_listkiewicz ocenił(a) ten film na: 3

    A_Doinel Dzisiaj chyba niemożliwe jest zrobienie filmu o czymś. Jest świetny temat, gość kradnie nie swoją powieść pacjentowi psychiatryka i wydaje jako swoją, zatem jest materiał na ciekawe kino pełne intryg, dynamicznych zwrotów akcji, pełnych emocji dialogów, ale zamiast tego dostajemy jakieś bezsensowne zapychacze w postaci scen kopulacyjnych. Każda dziewczyna, którą głowny bohater spotkał od razu się przed nim rozbiera, pomimo, że nie jest to film Tulipan ani Casanova. Niektóre sceny totalnie bez sensu, na przykład nie wiem po co ta pierwsza dziewczyna z którą spał, i wątek z zarażeniem się chorobą weneryczną skoro póxniej przez cały film nie ma już żadnego nawiązania ani do tej dziewczyny ani choroby, kompletny bezsens, dziwna też była scena zapalenia lampki tej babci, chyba, że to miała być scena w której nastąpił u bohatera jakiś przełom i postanowił przestać oszukiwać - cóż myślę, że brak umiejętności pisania dobrych dialogów jest jedną z przyczyn choć oczywiście nie jedyną, która rozwala dzisiejsze polskie kino, bo jak nie ma dialogów, to się daje zapychacze w postaci scen łóżkowych, albo wymyśla się inne poboczne wątki. A kiedyś potrafiono zrobić film samymi dialogami, seks nie musiał przykrywać pustki intelektualnej.
    Dno, a film długi - strata dwóch godzin życia, nie warto oglądać.