Mnie ten film jakoś nie przypadł do gustu. Chwilami strasznie nudny, a chwilami wręcz odrażający, lecz poswięcenie Charliez Theron zasługuje na najwyższe słowa uznania. Jak dla mnie ona i RICHIE zagrały wyśmienicie, wręcz uratowały ten film swoimi kreacjami aktorskimi. Jak dla mnie 5\10.
Odniosłem podobne wrażenie. Nie gustuję w takim kinie. Naturalistyczne, dołujące i to poczucie wielkiej przegranej - w sam raz na popsucie dobrego nastroju.
Oglądajać ten film czułem się jabym poznawał kolejną wstrząsającą historię rodem z "interwencji" czy innego programu "wojójących reporterów". Świat może i nie jest tak piękny jak byśmy chcieli, ale czy należy to aż tak podkreślać...?