Temat dla mnie bardzo ciężki i mało interesujący. Ktoś napisał "samo życie". Wiadomo, ze takie rzeczy się zdazaja, nawet jeszcze gorsze - np. wojna w Iraku, czy też ksiądz pedofil-zabójca chodzący nocami po domach starszych parafianek. Nie uważacie, ze to jednak margines i dla mnie taka historia nic nowego nie wnosi. Operowanie banałami w stylu:
- dzieciństwo rzutuje na Twoje całe życie
- kazdy potrzebuje miłości
- miłość jest ślepa
....
nie robi na mnie wiekszego wrażenia.
Co kto lubi...
To chyba niezbyt dobre, ze nie dostrzegasz w tym filmie powaznych zyciowych problemow... Poza tym nie mozna porownywac co jest gorsze wojna w Iraku, ksiadz pedofil czy seryjny morderca. Wszystkie te zjawiska sa zle. Nie ma czegos takiego jak mniejsze zlo... moze byc mniejsza kara za jakies zlo, ale zlo jest zawsze zlem.
Na pewno to jest margines, ale nie mozna na takie rzeczy przymykac oczu. Taki film powienien trafiac do ludzi, ktorzy jak widac malo wiedza o rzeczach dziejacych sie wokol nich, a co najgorsze nie chca wiedziec.
A skoro ty nie lubisz takich filmow twoj wybor. Chodzi mi tylko ze nie musisz ich lubic, zeby cos w nich odnalezc i nie twierdzic ze sa "puste".