Mortadela

La Mortadella

1971 1 godz. 35 min.
6,0 255
ocen
6,0 10 1 255
179
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Mortadela
  • pozman ocenił(a) ten film na: 9

    włoski harmider, wariatkowo na poziomie!!!

  • Muszrom ocenił(a) ten film na: 5

    pozman Rzeczywiście bardzo włoski film, choć dzieje się w NY, do tego wariatkowo jak najbardziej występuje. Przywodziło mi to na myśl takie polskie klimaty z lat 70-80, jakiś Kogiel-Mogiel itp.
    Oglądałem wersję z włoskim dubbingiem, trochę nienaturalnie wypada jak glina na lotnisku nawija makaronem ;)
    Nie przypadł mi do gustu, ale mogę polecić, nie taki zły przedstawiciel kina lat 70.
    5+/10

    p.s. gdybyś mógł, to opowiedz mi w dwóch słowach zakończenie filmu, bo niestety przełączyłem kanał i już nie dokończyłem :/

  • south-of-heaven ocenił(a) ten film na: 6

    Muszrom ZAKOŃCZENIE FILMU
    Pomieszkująca chwilowo u dziennikarza Maddalena wychodzi na spotkanie ze swoim ex-narzeczonym. Ten z wielką mortadelą w ręku próbuje się z nią pogodzić, bardzo wdzięczny za to, że pomogła mu uskrzydlić interes (Maddalena zdemolowała mu lokal i podbiła oko, dzięki temu tłumy gości zaczęły walić do jego restauracji, gdzie słynna dziewczyna od mortadeli zrobiła burdę). Narzeczony przekonuje, że powinni się pobrać ponieważ razem zbiją majątek. A miłośc przyjdzie, kiedy przyjdą pieniądze...Maddalena okłamuje go, że przespała się z dziennikarzem (który de facto został za to poturbowany przez narzeczonego). Zirytowany Michel zrywą swą propozycję małżeństwa. Maddalena wraca z poobijanym dziennikarzem do jego mieszkania. Robi mu okład na twarz zasłaniając tym samym mu oczy. Ten zaczyna snuć plany na przyszłość (on + Maddalena + jego żona i dzieci = jedna wielka rodzina). Maddalena przysłuchując się temu mało "obiecującemu" wywodowi korzysta z okazji, że dziennikarz nic nie widzi. Zabiera swoje bagaże, po czym wychodzi z jego mieszkania podążając w nieznanym kierunku.

  • Muszrom ocenił(a) ten film na: 5

    south-of-heaven Minęło już sporo czasu, ale wielkie dzięki za odpowiedź :-)
    Oceniłem go raczej nisko, ale jednak po półtorej roku od obejrzenia nadal kojarzę tytuł z filmem, czyli bezpłciowy nie jest zupełnie.