Most na rzece Kwai

The Bridge on the River Kwai

1957 2 godz. 41 min.
7,6 30 629
ocen
7,6 10 30629
13 367
chce zobaczyć
7,5 6
ocen krytyków
{"rate":7.5,"count":6}
powrót do forum filmu Most na rzece Kwai
  • użytkownik usunięty

    Film ten wygląda i brzmi rewelacyjnie, od strony technicznej istny majstersztyk! Wiele pięknych zdjęć, no i scenerie które pobudzają zmysły, choć tak naprawdę ma być przez nie przedstawione piekło wojny - bo film antywojennym jest sam w sobie.

    "Most na rzece Kwai" rządzi się własnymi prawami i żyje własnym życiem, 2,5 godziny to naprawdę niewiele przy filmie epickim, przy czym zwykły Kowalski zanudzi się raczej na śmierć. Długie, pełne patosu sceny i kilka scen akcji w pełni się uzupełniają tworząc przygodowo-wojennego molocha.

    Film jest dość przewidywalny przez swoje przerysowane sceny z powieści o bohaterach romantyzmu. Przede wszystkim hierarchia w wojsku i pozycja oficera jest tu przedstawiana w sposób mnie osobiście irytujący - mimo wszelkich praw, więźniowie są wszyscy tacy sami, zresztą tak mówił generał Saito - a wyszło na to że Brytyjczycy mają tam bardzo dużo do powiedzenie i wcale im tak źle się nie żyje w tej niewoli... Autentyczni uczestnicy tych wydarzeń znają prawdę i traktują ten film jako żart.

    Gdzie dramatyzm, wszystko jest takie przyjazne, wojna tak nie wygląda, nie ma podziału na dobrych i złych, jest tylko przemoc w dwóch kierunkach. Nie jest to wojna jaką chciałbym oglądać, nieco nieprzyjemna, ale wojna - tak jak przedstawiona w "Szeregowcu Rayan'ie" czy "Liście Shindlera". Nie czuje się w ogóle napięcia, które jest zdawkowe przez co film spełnia inne role i się z nich wywiązuje.

    Solidne kino, warte pewnie tych wszystkich Oscarów. Chętnie obejrzałbym wersję alternatywną, w której realizm jest bardziej widoczny.

    8/10

  • Nie rozumiem - czego Ci w końcu brakuje? "Realizmu", czy "podziału na dobrych i złych"? Bo ten ostatni wcale NIE jest realistyczny.

    ATSD, to większość współczesnych widzów zna wojnę jedynie z prasy i telewizji, więc chętnie ogląda w filmach dużą ilość ketchupu - która, nota bene, najczęściej też nie jest realistyczna. Natomiast w 1957 roku aż za dobrze pamiętano, jak wojna NAPRAWDĘ wygląda i co robi z ludźmi. I myślę, że raczej nie chciano tego oglądać na ekranie.

  • użytkownik usunięty

    Jasio_6 Jeżeli nie rozumiesz, to powinieneś uważnie przeczytać to co napisałem. Brakowało mi w tym filmie realizmu i dramatyzmu, jak wspomniałem wcześniej film zawiera przerysowane motywy bohaterów romantycznych. Co do tego jak "wygląda wojna" nie jesteś raczej osobą kompetentną, weterani wojenni którzy brali udział w wydarzeniach przedstawionych w filmie komentowali go jako "żart", więc tym bardziej nie przypomina mi to "prawdziwej wojny".
    Pozdrawiam i liczę na dalszą dyskusję :)

  • MannyPacquiao ocenił(a) ten film na: 8

    Przecież od początku nie żyli sobie na luzie w tym obozie, przez pierwszą godzinę filmu Nicholson walczył o to żeby tak właśnie było więc nie rozumiem o czym mówisz

  • Muszę cię niestety zmartwić bo hollywodzkie filmy spaczyły twoje pojmowanie świata.Od kiedy to "Szeregowiec"pokazuje wojnę w sposób realistyczny.Scena kiedy złapany Niemiec śpiewa amerykański hymn albo mówi Hitler kaput jest tak cukierkowa że o mało się nie popłakałem,dostałby kulkę jak nic.Więc proszę nie twierdzić że tak wyglądała wojna.Uczestnicy lądowania w Normandii traktują "Szeregowca"jak dość śmieszny żart.I to jest jak twierdzisz brak podziału na dobrych i złych tylko przemoc w "dwóch kierunkach"?????????

  • użytkownik usunięty

    papszmir78 Nie napisałem nigdzie że "Szeregowiec" czy "Lista" są realistyczne, tylko że są filmami w których czuć dramaturgię wojny w porównaniu do "Mostu", który w tej materii przedstawia bardzo luźne podejście. Nie pamiętam już dokładnie sceny o której mówisz, trudno stwierdzić co zrobiliby z tym Niemcem, bo ile ludzi tyle rozwiązań, a i tak ostatnie słowo miał kapitan, który o ile miał respekt współtowarzyszy, to mógł zawetować każde ich rozwiązanie.

  • undula ocenił(a) ten film na: 9

    To, że krew się leje, kończyny fruwają i ginie mnóstwo ludzi jeszcze nie daje dramaturgii.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 9

    undula Oczywiście że nie, jak wpadłeś na ten pomysł?

  • Wojna to nie film.Nie posiada dramaturgii.Jak powiedział kiedyś George S.Patton wojna jest prosta i brutalna dlatego mogą ją prowadzić ludzie równie prości i brutalni jak ona.Poza tym nie powołuj się na film którego nie znasz.Dalej "Most"nie jest wart tych wszystkich oskarów a właściwie to oskary nie są jego warte bo nagrody akademii są wyznacznikiem niczego.

  • użytkownik usunięty

    papszmir78 Co najmniej dziwny jest twój tok "rozumowania", z tego co piszesz wnioskuję, że chcesz za wszelką cenę dowieść, że film ten jest bezbłędny, a twoje zdanie jest jedynym słusznym. Skończ tę dziecinadę, bo ani krytykiem filmowym ani tym bardziej dyskutantem na poziomie nie jesteś, zaznaczałem byś przeczytał jeszcze raz wszystko co mam do powiedzenia na spokojnie, ty wybrałeś drogę na skróty, więc nic z tego nie będzie.

  • Nie chcę udowodnić absolutnie niczego co każdy człowiek na poziomie załapałby w lot.Zarówno "MOST"jak i "SZEREGOWIEC" oraz "LISTA"mają się tak do wojny jak kozia d..a do trąby a twierdzenie że ten film pokazuje wojnę "lepiej" niż tamten jest dopiero dziecinadą.Wszystkie wymienione filmy to czysto rozrywkowe twory przy których człowiek zjada kolację a po zakończeniu seansu wypróżnia się i idzie spać.Zapewniam że przeczytałem wszystko i chętnie podyskutowałbym z alternatywną wersją ugly'ego w której realizm jego intelektu byłby bardziej widoczny.Pozdrawiam.

  • użytkownik usunięty

    papszmir78 Hahahaha! Rozbawiłeś mnie, pozdrawiam!

  • Tadamichi_Kuribayashi ocenił(a) ten film na: 10

    Jedno słowo: epicki