Die Brücke

1 godz. 43 min.
7,7 641
ocen
7,7 10 641
703
chce zobaczyć
{"rate":8.0,"count":1}
{"type":"film","id":149808,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Die+Br%C3%BCcke-1959-149808/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Most
  • None200 ocenił(a) ten film na: 9

    Kilkoro chłopców, małe niemieckie miasteczko w 1945 r. i most. Ostatnie słowa nauczyciela i dzwonek kończy lekcję. Wychodzi kilku gimnazjalistów. Wraz z nimi podążamy do ich domów i poznajemy tym samym ich środowisko rodzinne. uzyskujemy więc przekrojowe spojrzenie przez całe społeczeństwo. Niektóry żyją w biedzie, inni w zbytku, są problemy rodzinne i różne wartości wyznawane przez rodziców. Lubię taką całościową perspektywę. Po obiedzie chłopcy spotykają się na podwórku, znają się przecież od zawsze. Budują łódkę, znajdują ukryty alkohol, tłumaczą się policji. Pojawiają się także kobiety. Codzienność.

    Ojczyzna podupada, sowieci u bram. Chłopcy chcą bronić swojego narodu. W wyniku nowej ustawy ich wiek przestaje mieć znaczenie - zamiast kolejnego dnia szkoły trafiają do koszar. Cieszą się.

    Parę dni musztry, gdy nagle cały garnizon zostaje powołany na nieodległy front. Niestety chłopcy zostają obsadzenie na pobliski moście, gdzie walk zapewne nie będzie. Chłopcy jednak przyjmują swoje zadanie z najwyższą powagą. W skupieniu czekają na wroga. Zamiast tego następnego dnia spotykają pokrwawione, okaleczone resztki Wermachtu. Przyrzekają sobie, ze nie dadzą się tak potraktować, most zostanie utrzymany. W końcu zjawiają się długo oczekiwani Marines. To co dzieje się na tytułowym moście naprawdę robi wrażenie.

    Oprócz przeżyć i postaw samych chłopców bardzo wnikliwie pokazano postawy innych członków ich społeczności: nauczyciela, rodziców, dowódców garnizonu. Dobra jest też scena, w której ukazuje się podejrzliwość i strach przed dezercją dorosłych skutkującą bratobójczą walką.
    Właśnie to pozostawienie chłopców bez dorosłego dowódcy nadaje ciekawej głębi biegowi wypadków. Młodzieńcy wprost kipią ideałami i organizują się naprawdę sprawnie. Po mistrzowsku kontrastuje to z rzeczywistością zrezygnowanej armii regularnej. Młodzi walczą do końca. Finał jest drastyczny (skojarzenia z "Idź i patrz" uzasadnione), końcowe nawoływanie amerykańskiego żołnierza "We dont fight kids, go home!" bezcenne. I oczywiście końcowa, smutna przemiana w umysłach chłopców.. Reżyser postawił na bezkompromisowość. Udało mu się.

    Technicznie bardzo sprawny, Inteligentna praca kamery: ciekawe plany, ujęcia, zbliżenia.

    9/10