6,7 430 tys. ocen
6,7 10 1 429733
5,6 43 krytyków
Mr. & Mrs. Smith
powrót do forum filmu Mr. & Mrs. Smith

Trafilem na ten "film" przypadkiem, bo w życiu bym na to dobrowolnie nie poszedl. Pomyliliśmy jak te mameje ostatnie godziny seansów. No i przez pierwsze minuty mysleliśmy, że to reklama przed wlaściwym seansem. Niestety tak nie bylo. Dno. Dno. Dno. Kolejna hamerykańska produkcja z cyklu (jak to raczyl określić Jan Machulski) "kolorowe wymioty". Odradzam stanowczo każdemu, kto ma IQ choć trochę wyższe od numeru wlasnych butów.

Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem
ocenił(a) film na 7
Szajba

a po co ty tu z tymi kaczkami wyjezdzasz? co to ma do rzeczy?

Szajba

Kultura Twojej wypowiedzi świadczy o tych, którzy gustują w tym filmowym dnie...pozdrawiam.

ocenił(a) film na 7
Szajba

Sory, ale mnie poniosło. Pisałem głupoty, miałem zły dzień…:( Ale wytłumacz mi dlaczego ludzie piszą „kolejna amerykańska produkcja”. Przecież oni przynajmniej filmy robią. Jest z czego wybierać.

tytus

Zgadzam sie z autorem tematu, film jest kiepski i przereklamowany. To co gł. bohaterowie wyprawiaja na ekranie mozna klasyfikowac jako s-f.

Andy

A widziales serial na podstawie ktorego byl zrobiony ten film ?? Tam sie takie samo kongo dzieje i to o to chodzilo tworcom zeby to odzwierciedlic. To wlasnie to co wyprawiaja bohaterowie jest komiczne i interesujace - bojka w domu jest po prostu swietna.

Niput

Niestety nie miałem wątpliwej przyjemnosci ogladania tego serialu. Chodziło mi o to, ze film jest zaliczony do grona sensacyjnych, a z tym gat. ma bardzo mało wsp.

Andy

dzisiaj film sensacyjny to kiedys tak zwane kino akcji - a to bardzo szeroka dziedzina i ten film na pewno sie w niej miesci. Ale jak nie widziales serialu to owszem masz prawo sie czepiac:)

ocenił(a) film na 3
Niput

Po obejrzeniu tego filmu poczułem się wręcz obrzygany przez reżysera, scenarzystów oraz producentów tego obrazu. Nie po to był wietnam, nie po to chłopcy ginęli z twarzą w błocie.

ocenił(a) film na 7
Jarek_W_

wlasnie skonczylem przed chwila ogladac i wcale nie poczulem sie obrzygany.. przez cala ekipe tworzaca film.. nie bylo to zadne arcydzielo ale koncowa scena faktycznie jest fajna, ma cos tarantinowskiego w sobie (co tez ktos tutaj napomknął) ;) ogoolnie to ode mnie film ma siódemeczke. pozdrawiam wszystkich ;)