Zdecydowanie lepsze od "Casablanki" na której sie zawiodłem....genialna gra Marlona Brando - jedna z najlepiej zagranych postaci w histori kina.
Jednak najlepszy wciąz pozostaje dla mnie Robert De Niro jako Jake La Motta we "Wsciekłym Byku".
Zgadzam się, że zdecydowanie lepsze od Casablanki, która mi sie podobała kilka minut po seansie, ale parę dni później zdałem sobie sprawę, że nie jest aż taka dobra. No, ale trzeba też pamiętać, że "Na nabrzeżach" było nakręcone później. Chociaż jeżeli chodzi o aktorstwo, to w ogóle nie ma co porównywać. Brando w tym filmie wymiata nawet De Niro z WB moim skromnym zdaniem, a Casablanka jest generalnie "drewniana" wg mnie...
Casablanca jest świetna, czuć magię kina. Wspaniałe doznanie, ale Na Nabrzeżach to arcydzieło, jeden z najlepszych. A Brando swoja kreacja miażdży wszystkich w tym De Niro. Prawdziwy, przekonujący, świetnie wykorzystujacy każdą scenę, a takze hipnotyzujący.
De Niro natomiast bardzo mi zaimponował, nie tylko grą we Wściekłym Byku, ale również swoim poświęceniem. Tak naprawdę popis swojej gry aktorskiej dopiero dał pod koniec, jako człowiek który stracił tak wiele. Bardzo podoba mi się to końcowe nawiązanie do Na Nabrzeżach, i to jak wstaje i wymachuje pięściami - who's the boss, hmhmhm, who's the boss,hmhmh...
I mimo tak wspaniałej kreacji, Brando udało sie stworzyć coś więcej, on poprostu wykracza poza grę aktorską, to jest całkowite wejście w postać.