Sam film jest świetny, ale gdyby nie Marlon nie stałby tak dobrze, na Brando kino się nie kończy.
Racja - Brando bardzo wyciąga ten film w górę.
Całkowicie się zgadzam z poprzednikami. Do tego stopnia nawet, że gotów jestem stwierdzić (nie chcąc oczywiście nikogo urazić), że nie trzeba akurat być znawcą żeby zobaczyć w tym kinie arcydzieło. Najwyższa półka i to dla każdego - coś rzadkiego.