Poszłam na ten film tak naprawdę z braku laku. A okazuje się, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłam wtedy podjąć.
Świetny, po prostu świetny film. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na seansie, na którym w konkretnych momentach śmiała się dosłownie cała sala :D
Pan Daniel cudny w tej swojej angielskiej manierze.
Ale i tak furorę robi seniorka rodu :D
Polecam z całego serca, bardziej bym ten film określiła komedią kryminalną, ale tak właściwie who cares!? Jeśli tylko będę już miała możliwość, to na pewno oglądnę to cudo jeszcze nie jeden raz :)