w porównaniu do książki, ten film zasługuje na Oscara.

naprawdę, scenarzysta odwalił kawał dobrej roboty. Aktorzy słabi jak rzadka kupa, ale młody Eastwood jest poprostu piękny i warto zobaczyć choćby ku pochwale życia które spłodził Clint! o dzięki ci boże! :D

134

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: