Ciężki film psychologiczny z dwiema pięknościami: Sophie Marceau i Monicą Bellucci. W trakcie oglądania trudno się połapać, o co chodzi. Intrygujący.
To skad ocena 'sredni' skoro film intrygujacy?
No i IMHO mozna sie polapac juz pod koniec filmu :) A zakonczenie wyjasnia wszystko.
Ocena średnia bo jak się już zdarzało ludzie mogą nie do końca rozumieć film. A nie wiemy kto ocenia, prawda? Poza tym większa część społeczentwa woli myslę jakieś leżejsze filmy, luźne, takich dla odrężenia. Ten z pewnością do takich nie nalezy - rzeczywiscie ciężko się połapać.
Ja tam nie do końca ogarniam, nie wiem czy dobrze rozumiem:
UWAGA TU LEKKI SPOILER!
To wygląda, jakby pamiętała podświadomie wszystkie bliskie osoby z czasu, gdy miała 8 lat i postawiła je w miejsca osób, które obecnie były w jej życiu blisko. Pisząc ksiażkę o dzieciństwie zaczęła przypominać sobie że tak naprawdę nie jest Jeanne, tylko Rosa Maria (a może Maria Rosa - nie pamiętam już). Dlatego jej najbliżsi zaczynali się zmieniać - ona powoli zaczęła oddzielać, co jest podświadomym wspomnieniem, a co rzeczywistością. A te końcowe sceny z Rosą i Jeanne jednocześnie to nie wiem... jakby symbol tego, że przez pół życia była tamtą? Że ta prawdziwa Jeanne (blondynka, która zginęła w wypadku) była jakby częścią Marii Rosy?
Jakie wy macie spojrzenie?
SPOJLER!
Mnie się wydaje, że po śmierci Janne "wcieliła" się tak jakby w nią, widziała ja jak siebie (scena z matka, która mówi, ze kazała się tak nazywać). jednocześnie "poobsadzała" swoich bliskich postaciami ze swojego własnego dzieciństwa (dość pogmatwane i nielogiczne - mam takie wrażenie). W trakcie pisania książki zaczęła sobie niektóre rzeczy przypominać i jakby "przejrzała na oczy" (dużo tego "jakby" - wiem). Końcowe sceny za to za to, są dla mnie jasne. Zrozumiała kim jest naprawdę, przypomniała sobie swoje własne dzieciństwo i "oddzieliła" się od przybranej siostry. Wie już kim jest natomiast Janne jest wciąż dla niej ważna i niejako w jej życiu obecna.
Nie rozumiem natomiast zupełnie tych dziwnych gestów, które wykonywali członkowie jaj rodziny. Do niczego tego nie umiem "przypiąć". Może to taki trick, który miał przyciągnąć uwagę i zbudować napięcie - nie wiem..