Muszę przyznać, że Sandler potrafi nakręcić parodię parodii! Cały czas oglądając miałem wrażenie, że to jest hinduski film. Brakowało tylko Shahrukha Khana, ale Sandler i tak świetnie go zastąpił. Naprawdę dobry film, oczywiście w swojej klasie, bo to jednak mimo wszystko parodia. Lepiej nakręcić coś tego typu niż odgrzewanie Strasznego filmu, który bawił w pierwszych dwóch częściach, a później stał się żenujący.