Miałam okazję oglądać ten film w większym gronie a po obejrzeniu zaczęłam wątpić we własne poczucie humoru. Wszystkich na około bowiem, bardzo bawiły poczynania głównego bohatera, ja natomiast, mimo, że się starałam, nie umiałam dostrzec w jego zachowaniu nic zabawnego. Miałam nadzieję, że chociaż dialogi były w stanie mnie rozśmieszyć, jednak nie było okazji przekonać się o tym,bo gdy tylko na ekranie główny bohater zaczynał kręcić tyłkiem, lub było widać, że - za przeproszeniem - staje mu (które to dwie czynności zdarzały się nader często), wszyscy zanosili się śmiechem, zagłuszającym dialogi. A już absolutnym hitem - sądząc po reakcji znajomych - był moment, kiedy facet wysiada z auta i rzyga, oraz miny babć podczas wizyty u fryzjera.
Mówiąz krótko, zostałam chyba pozbawiona poczucia humoru (czego, mówiąc szczerze, nie byłma świadoma do tej pory) gdyż film w ogóle mnie nie rozbawił.
1/10.
Zgadzam się z Toba całkowicie i mam podobne wrażenia co Ty, choć i tak wyżej oceniłam bo 4/10 PONIŻEJ OCZEKIWAŃ.
Dla mnie był zbyt rubaszny, nawet momentami obleśny.Podejrzewam,że oglądałaś film w gronie męskim, ponieważ bliskim mi facetom film się jednak podobał. A zupełnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem,że komedia powinna być głupia, co przeczytałam we wcześniejszych postach .
Podpisuje sie pod wami, to byl najgorszy film jaki widzialem az do przedwczoraj gdy ogladnolem Poznaj moich spartan. Oba filmy ocenilem na 1/10. W obydwu powiedzmy ze parodiach te niby zarty sa zalosne, obrzydliwe i po prostu nie smiesze.
Zielona Kartka, nie martw sie lepiej byc pozbawionym humoru niz smiac sie z tego typu ,,komiedi" jesli mozna je tak nazwac.
Pozdrawiam :)
I na chuj się wypowiadasz na 255 słów? Szukasz metafory w tej komedii czy co? Komedia ta jest śmieszna i to wystarczy 10/10!
Tylko, że TA komedia nie jest śmieszna. Idealne słowo to "żałosna". Adam jest naprawdę fajnym aktorem, ale w tym się zbłaźnił do potęgi. Jedyne co tam pokazali to puste życie bez ograniczeń i wartości. Moja ocena to 1/10.
Nie zostałać pozbawiona poczucia humoru.
Film jest tak beznadziejnie głupkowaty, że raczej powinno się płakać patrząc na poczynania głównego bohatera.
Dawno nie widziałem tak beznadziejnej komedi.
1/10 zdecydowanie
stosuje tu taktyke a'la Cohen.. i wszystko w tym temacie.. tego nie rozumieć tzn brak dystansu do zawartej treści filmowej. To jest nabijalnia ze wszystkiego a zarty na poziomie ZAL.PL są celowo wprowadzone i można sie z nich śmiać do rozpuku wystarczy zrozumieć..cel ich wkoponowania.Bo durny amerykanin (wlasnie przypominasz pisząc ten post jego sylwetke . Tzn tylko troche bo Ty sie nie smiejesz). wie tylko ze wszystkich mozna robic w chu.. a tu inne narodowosci daja neizle popalic czy tak trudno uzywa sie mozgu... ja sie tu nie doszukuje czegos czego nie ma..kolejnym przeslaniem dla durnych amerykanow jest tekst jestme mariah carey kupcie moja plyte zeby sie nawrocili i zlapali dystans a nie tylko dziwili mine ze to wogole nie smieszne...Tu jest ukazana fala stereotypow w ciezkim humorze ktorego wiekszosc odbiorcow nie rozumie i sie nei smieje bo nie wie o co chodzi w filmie.Amerykanie sie smieja z ludzi którzy przyjechali do nich zrobic kariere "sen" tak samo jak rodzina zohana..w filmie okazuje sie ze jest na odwrot i to jest zabawne..ze taki debil Zohan moze wszystko:) rozjasnia sie czy dalej siedzicie w mule..
jestem facetem, lubie komedie, ale mialem bardzo podobne wrazenia na tym filmie. Biednie, nudna fabula, slaba akcja, masa wymuszonego humoru bazarowo-klozetowego. 4/10
Film dla ludzi z ogromnym dystansem i tyle. Napisany głównie zgodnie z zasada 'gUpie jest śmieszne'. Ktokolwiek był 'u Arabow' albo w Izraelu właśnie pośmieje się chociaż z tego, jak przerysowane są tu stereotypy, obyczaje i codzienne życie na bliskim wschodzie.
A wg. mnie wszystko zależy od tego czy film oglądaliśmy z lektorem czy jakąś inną wersję zaopatrzoną w napisy (np. w kinie). Oglądałem ten film z lektorem na dvd i wersje kinową z napisami i muszę przyznać że ta pierwsza za sprawą lektora sporo traci... zwłaszcza to że przestajemy zwracać uwagę na akcent z jakim wypowiadają się aktorzy co tez wywołuje często uśmiech na twarzy :) tyle z mojej strony na ten temat...
Zgadzam się całkowicie. Jak lektor może zastąpić amerykańsko-angielsko-hebrajskie poczynania świetnego Sandlera. Taka udawana żydowska mentalność jest dużym plusem dla mnie, najbardziej podobało mi się kiedy czy to Izraelici, czy Arabowie mówili to swoje Oh no-no-no-no-no-no ;) Ode mnie 7.7
WoOzIq - Dokładnie! :)
Do niewyrozumialców i kłótliwych: O guście się nie dyskutuje jednego śmieszy "Nie zadzieraj z fryzjerem" innego np."Martwica Mózgu", czy "Śmiechu Warte" (nienawidzę) to że kogoś nie śmieszą lub śmieszą takie komedie nie oznacza, że ktoś jest gorszym człowiekiem. (że tak się ładnie wypowiem) A teraz ludzie spokojnie i nie kłóćcie się! :D
Wieicie, chciałabym odzyskać pieniądze przeznaczone na bilet do kina na ten film. Pojechaliśmy z klasą. Miał być zabawny i przyjemny, jak powiedział nasz kolega. Jasssne... Był taki zabawny, że wyszliśmy z kina w połowie seansu. Oczywiście żałowali wszyscy. Oprócz mnie i mojej przyjaciółki. Nawet powiedziałabym, że moi koledzy złorzeczyli na naszą wychowawczynię. Niesłusznie. Takie kino nic sobą nie prezentuje. I jak lubię role Sandlera (choćby "50 pierwszych randek"), to to było kompletną porażką. Powiem więcej, tego filmu powinno się zakazać oglądać osobom poniżej 18 roku życia. Toż to czysta pornografia. Bleee...
Pornografia? I co jeszcze? Może jak ktoś w innym temacie już sugerował: rasistowski i prosemicki? Jak się żartu nie rozumie to i filmu się nie zrozumie. "Nie zadzieraj z fryzjerem" reprezentuje sobą więcej niż niejedna popularna komedia romantyczna. Zwariowana, pomysłowa i świetnie odegrana przez Sandlera. Nie bądźcie tacy smutni i na siłę poważni, bo to niepoważne ;)
moim zdaniem inteligentna osoba potrafi się śmiac z różnych filmow, czy z NIE ZADZIERAJ Z FRYZJEREM czy z POZNAJ MOICH SPARTAN dla mnie oba filmy były spoko. jak narazie BORAT rządzi:) pozdrawiam wszystkich kinomaniakow:)
Hej, przecież ja tylko wyraziłam swoje zdanie. Według mnie ten żart jest mało smaczny, a komedie romantyczne nie są według mnie wcale źródłem jakichś specjalnych przesłań. Ogólnie dzisiejsze kino nic ze sobą nie niesie. A już na pewno nie komedie amerykańskie - nie śmieszne to, tylko nastrajające do rozpaczy. Patrz: coś w stylu "Nie zadzieraj z fryzjerem". Uważam, że osoba inteligentna nie śmieje się z tak nędznych dowcipów.
Och, i tak ogólnie, świat też dziś niczego sobą nie prezentuje (jedynie jakieś jednostki na skraju wyginięcia). Gdzie nie spojrzeć, tam rozgrywa się taka kiepska komedia, romantyczna najczęściej. Chłopak jest przystojny, poza tym to wypada z kimś chodzić... Miłość w wieku szkoły podstawowej, gimnazjum? Abstrakcja. Nawet w szkole średniej jest to totalne nieporozumienie tworzyć z kimś związek. Ale nie przejmujcie się mną. Naczytałam się za dużo książek i żyję w prawdziwym świecie. Straszna choroba.
czyli wszyscy powinniśmy być załamani jaki to ten świat zrobił się żałosny, po co korzystać z czegokolwiek skoro nic już nie jest takie jak kiedyś.. czytam że jeszcze chodzisz do szkoły, a w tym co piszesz jest tyle powagi co w rozmowie z osoba w podeszłym wieku... żal mi ciebie że potrafisz widzieć tylko te niepozytywne strony "świata" i przyczepiać się praktycznie do wszystkiego.
Innymi słowy, każdy oczekuje czego innego od życia, niestety może nie do końca Cie rozumiem...
btw. to przez to że paru osobom film się nie podobał 20 pare innych musiało wyjść razem z wami z kina? duże ofc
maclawg:
Bardzo przepraszam, że zdobyłam się na ironię o dzisiejszym świecie. Człowieku, ja wiem, że każdy ma inny pogląd na życie, inny sposób na egzystencję. Moim sposobem jest ironia, bo bez tego chybabym zwariowała. Poza tym, już mój nick wskazuje na moje zamiłowania do czepiania się wszystkiego: Żmija.
Co zaś do tego niefortunnego wyjścia z kina w trakcie seansu: to kwestia rozsądku nauczyciela. Wybacz, ale rok temu byłam jeszcze w gimnazjum i chodziłam do klasy z ludźmi, których taki film wyzwalał tylko chore emocje. Gdybm była na filmie sama, może inaczej brzmiałaby moja opinia. Niektórz jeszcze nie dorośli żeby oglądać nagie ciało na dużym ekranie. Koledzy z mojej klasy jeszcze nie weszli na ten poziom rozwoju.
A weź przestań, ja się śmiałam, a mam ładne ajkju :d
A ty już nie rozpaczaj, tylko szukaj innych filmów
Dajcie spokój. Ten film to jakaś pomyłka. I gdy wszyscy dookoła trąbili, jaki to on świetny, śmieszy, to myślałam podobnie jak ty - coś jest ze mną nie tak? Ale to kolejne prostackie kino z podtekstami erotycznymi. Żenada.
Do założyciela wątku i ludzi, którzy myślą podobnie:
No widzicie, a potem tacy, co się naoglądali bzdur w stylu "Zohana", "Wielkiego Stacha", "Poznaj moich Spartan" i spodobały im się takie "dzieła", potem oglądają inteligentną parodię "Jaja w tropikach" i piszą, że to gówno, crap, szajs, dno, bo wogole nie śmieszy...
a Jaja w tropikach jest fjne ? hm muszę zobaczyć to, co do filmu dałem 5, nie przesadzajmy, można sie uśmiechnąć na nim, widziałem gorsze jak np. lejdis ( jedyna śmieszna scena to ta z udawaniem inwalidy , a moja kobieta się śmiała przez cały film nie wiedziec z czego )
zauważcie, że z reguły kobiety będzie śmieszyć jak jakaś blondi się pośliźnie burząc sobie piękny fryz ( lub z innych mało ciekawych scen jak w w.w lejdis), a większość facetów będą śmieszyć proste gagi najlepiej powiązane z seksem, to chyba normalne.
"a Jaja w tropikach jest fjne ?"
Wszystko zależy co rozumiesz pod pojęciem "fajne". Tam nie ma momentów zwalających z krzesła, czy wywołujący nagły atak wiergotu przepony. Oglądasz to i raczej się delikatnie uśmiechasz, co najwyżej cichutko chichoczesz, gdy zobaczysz Toma Cruise'a lub akcję z reżyserem. Jaja w... to raczej taka inteligentna satyra za temat filmów wojennych i reguł panujących w Hollywood. Zresztą świetnie opisał to niejaki Szczepan w swoim wątku, co trzeba zrobić, by w pełni zrozumieć film.
No cóż dla mnie początek wydawał się całkiem zabawny. Potem jednak w niektórych momentach aż chciałem wyłączyc ten film. No ale ogólnie film nie głupi:)
nie myśl że z tobą jest coś nie tak. pomyśl że wszyscy ludzie dookoła ciebie to najnormalniejsze zjeby (delikatnie mówiąc) jeśli bawi ich coś tak gównianego
Chyba nie dostrzegliście lekkich symbolicznych rzeczy ,które na pierwszy rzut oka wydają się prostackie.
Bardzo fajnie ,że Amerykańskie kino (nawet komediowe) poruszyło temat Izraelsko-Palestyński.
Czy nie widać tutaj tej delikatnej ironii? My IZRAEL możemy wszystko, Palestyńczycy pracują w zakładach fryzjerskich...
Nie wiem.
Ja dałem 8/10. BARDZO WYSOKO. I nie ze względu na te prostackie żarty, ale właśnie za tematyke i nawet wciągającą fabułkę...
Film jest o niebo lepszy od np. "Jaja w Tropikach" czy już naprawdę prostych, obleśnych i niesmacznych "Poznaj moich Spartan"...
Pozdrowienia.
ja tam Nadal zostanę przy swoim, film mnie naprawdę rozbawił i dostał zasłużone w moich oczach 9/10 i również uważam że jest lepszy od "Jaja w Tropikach" który to film również przypadł mi do gustu. Z czystym sumieniem film mogę polecić każdemu, z zaznaczeniem żeby wystrzegać się wersji z lektorem która razi i film z oceny 9 spada do słabego 5-
Przeważnie oglądanie komedii z lektorem to grzech ;)
A już How High to na pewno x)
ZOHAN ma fajny akcent ;) na to też trzeba spojrzeć x)
film tylko dla osób angielskojęzycznych lub władających nim biegle.Oraz mieszkających w i wielokulturowych społeczeństwach. Dla reszty niezrozumiały to tak jakbyście chcieli rozsmieszyc anglika czy amerykanina filmem MIŚ lub tym podobnym, w polsce nie dziwi mnie tak niska ocena bo na zachodzie bardzo wysoko oceniany, niestety światopogląd większości polaków kończy sie na odrze i bugu.