W dzisiejszych czasach wyższe już kompletnie nic nie znaczy. A to że użyłeś swojego wykształcenia jako argumentu jakoby ten film ukazywał coś więcej niż tylko humor dla ćwierć mózgów pokazuje że masz jakieś kompleksy. Czyżby kolejny bezrobotny socjolog lub absolwent administracji ?
Właśnie na to samo zwróciłem uwagę :D gość pisze, że ma wyższe a ja po podstawówce wiedziałem jak to napisać.
Wyższe wyższemu nierówne.
Wyższe się zdewaluowało.
Wyższe można zdobyć nawet w pipidówce na pseudo wyższej uczelni o dłuuugiej nazwie.
Wyższe mało znaczy, przynajmniej w zbyt wielu przypadkach.
Chwalić się "wyższym" na forum, jest jak samobójstwo.
Można być filmoznawcą, a o filmach wiedzieć mniej niż ten po podstawówce (znam kilku takich, co wiedzą więcej i mają wiele mądrych i ciekawych rzeczy do powiedzenia).
Można być też filmoznawcą i o filmach nie wiedzieć niemal nic.
Zachwytu tym filmem nie oceniam. Od siebie dodam, że moja ocena jest skrajnie różna od Twojej, którą mimo wszystko szanuję.
Pozdrawiam