Nelyubov

2 godz. 7 min.
7,5 20 592
oceny
7,5 10 20592
26 244
chce zobaczyć
7,9 20
ocen krytyków
{"rate":7.9,"count":20}
{"type":"film","id":777456,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Nelyubov-2017-777456/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Niemiłość
  • Adiluzaczeq ocenił(a) ten film na: 9

    Obraz Zwiagincewa jest surowy, mocny, prawdziwy i ze świetnymi zdjęciami. To nie tylko obraz mieszkańców współczesnej Rosji, którzy goniąc za lepszym życiem zapominają o tym co jest w życiu najważniejsze, ale to obraz nas wszystkich. Egoistów widzących czubek własnego nosa, goniących za pieniędzmi, lepszym życiem, sukcesami w każdej materii, spychając relacje między ludzkie na dalszy plan. Zapominamy, że prawdziwa rozmowa i odnajdywanie radości w najmniejszych rzeczach w życiu są najważniejsze. Skupiamy się na tym, żeby przedstawić się w sposób idealny, pokazać wszystkim, że nasze życie jest świetne. Dodając kolejne zdjęcia na portalach społecznościowych budujemy obraz idealnego JA, a przeglądając to wszystko utwierdzamy się w przekonaniu jacy jesteśmy super. Główni bohaterowi mieli jeszcze jedną skazę. Żyli w związku, który z góry był skazany na niepowodzenie. Ludzie łączą się ze sobą czasem w sposób nieprzemyślany nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Nie czując prawdziwego uczucia wiążą się z kimś z różnych powodów ( z obawy przed samotnością ? bo dobrze z kimś być ? bo fajnie można spędzać czas ? ) , a potem po dłuższej chwili rodzi się w nich sentyment do wspólnych chwil, mylnie definiowany jako uczucie miłości. Z czasem sentyment staje się jeszcze większy, jest szansa, że na jego bazie zbuduje się prawdziwe uczucie, ale bywa, że dzieje się zupełnie inaczej. Tak było w przypadku pary głównych bohaterów. Brak prawdziwego uczucia zaczął zabijać ich związek od środka. Dodatkowo nie mając wspólnych pasji, zainteresowań, nie umieją i nie mają o czym ze sobą rozmawiać. Są samotnie funkcjonującymi w tym związku jednostkami. Pojawia się uczucie porażki i zmarnowanych lat, które jest tylko gwoździem do trumny. Wszystkiego co mogłoby ich łączyć nie ma, ani miłości, ani wspólnego języka, ani zainteresowań, podejścia do życia, nic. Może była chemia, feromony, seks ? Tego nie wiemy, ale to jedno nie jest podwaliną udanego związku i nie gwarantuje jego przetrwania. To stanowczo za mało. W ich przypadku dużo wcześniej dorzucili sobie worek cementu w postaci dziecka, które mogło cementować ten związek. Niestety cement był trefny lub było go za mało, dziecko było nie chciane, nie kochane i zamiast łączyć jeszcze bardziej dzieliło dwójkę bohaterów. Najciekawsze w tym filmie jest to, że w kolejnych związkach kopiują błędy z poprzednich. Nie zmienia się nic. W nowym związku głównej bohaterki dalej brakuje konstruktywnej rozmowy, zapewne jest ze swoim nowym wybrankiem dla pieniędzy, lepszego życia, bezpieczeństwa. Z kolei bohater układa sobie życie z kobietą do której raczej nie żywi prawdziwego uczucia. Po co się z nią związał ? Może żeby zachować pracę, bo pracodawca chce mieć w swoich szeregach tylko przykładnych ojców i mężów, a może po prostu bohater chciał pokazać swojej byłej, że szybko pocieszył się po ich rozstaniu. W nowym związku w którym ma nowe znowu jakby niekochane, nie chciane dziecko ponownie jest nie-miłość. Z czego to wszystko wynika? Z tego, że bohaterowie po prostu oboje tacy są ? Mieli złe wzorce w dzieciństwie ? Matka głównej bohaterki wydaje się pozbawioną uczuć i wrażliwości kobietą, która chyba sama przeżyła w życiu nie-miłość i stworzyła ze swoim mężem kolejny związek zbudowany z pobudek racjonalnych. Film warto obejrzeć, bo oprócz wciągającej historii, pobudza widza do głębszej refleksji.

  • aallawin ocenił(a) ten film na: 8

    Adiluzaczeq To co powodowało główną bohaterką, gdy wiązała się ze swoim mężem zostało w filmie jasno określone. Uciekła przed mamą (co akurat nie dziwi, gdy poznajemy mamę). Pan z brodą po prostu zakochał się i chciał mieć rodzinę. Jednak miłość jednostronna po jakimś czasie się wypala. A niemilosc jest dziedziczna. Człowiek którego nie kochano nie ma w sobie miłości więc nie może jej dawać. Szkoda, że ofiarą stało się niewinne dziecko. Szkoda też, że ofiara życia niewiniatka poszła na marne. Mama niczym Rosja w jednej z końcowych scen biegnie stojąc w miejscu (ach ta symbolika), tata rzuca nowym synkiem do kojca bez najmniejszych oznak troski i empatii. Chyba każdy z bohaterów najbliższy związek emocjonalny miał ze swoim telefonem...

  • eingrad ocenił(a) ten film na: 9

    Adiluzaczeq rzadko daje wysokie oceny obejrzanym filmom ale ten jest naprawde dobry.Mialem napisac cos na jego temat ale trafilem na twoj komentarz i lepiej bym tego nie napisal..surowosc,prawdziwosc i ogolne dobrze zagrane role plus zdjecia to najwieksze atuty filmu..ja zwrocilem jeszcze uwage na kilkukrotne poruszenie tematu wojny i scene w ktorej oni ogladali tv gdzie rozgrywal sie ludzki dramat..glowna bohaterka wraz ze swoim partnerem sluchali tego z niesamowita obojetnoscia(podobnie jak wtedy kiedy mowila mu o urodzeniu dziecka) po czym jeszcze ubranie tej bluzy narodowej russia i wyjscie na bieznie..koncowka tez jest ciekawa moim zdaniem pozostawia widzowi furtke co stalo sie z mlodym Alyoshom..czy rozpoczol nowe zycie ? moze zginol gdzies w tym stawie,moze popelnil samobojstwo a moze wlasnie walczy na tej wojnie o ktorej mowa w tv..ogolnie mocny film dla mnie 8,5-9/10