Myślę, że ten film łączy w sobie nie tylko elementy biograficzne, które według wielu sa nudne ale także zawiera wiele wspaniałych pojedynków sztuk walki. Poza tym jest to aktorski popis Jeta Li więc drodzy czapki z głów, ponieważ ten aktor to nie jakiś Jakie Chan, który osmiesza sie w filmach oczywiscie nie obrażając go i jego umiejętności.
Wolę tego aktora niż pajaca, który walczy jako pijany mistz- zainteresowani wiedzą o kim mówię.