Dziwie się takiej liczbie pozytywnych komentarzy. Według mnie film przypominał raczej Shaolin soccer niż coś normalnego. Obróbkę komputerową widać w co drugiej scenie, szcególnie na początku(scena walki z Mistrzem Qin). Gość ledwo dotknięty leci na 6 metrów za siebie, STRASZNIE PRZESADZONY.
Kargi gada głupoty, za przeproszeniem. Walki były bardzo realistyczne, czuło się siłę tych uderzeń. Skoro wolisz walki kiboli, gdzie każdy wali jak cepem, to proszę bardzo. Ale uwierz, że Jet Li rozwaliłby takiego kibola bez problemu.
Zgadzam się, że mimo to parę momentów było wspomaganych linkami, na przykład w walce na platformie, kiedy nagle zawisł POZIOMO na samych palcach, a potem nagle z takiej pozycji wybił się bardzo wysoko w górę z butterfly kick - to była przesada, bo czegoś takiego nie da się zrobić. Przegięte też było parę momentów w walce z tym wielkoludem - jakoś nie wierzę, że drobny facet może jedną ręką blokować ciosy najsilniejszego człowieka świata. Uniki tak, ale nie bloki. To też było przegięte. Na szczęście 95% scen było bardzo realistycznych i wbrew temu co napisał kargi, na pewno bardzo skuteczne również na ulicy. Szybkość i sprawność wygrywa z tępą, powolną siłą.
Zgadzam się ;] Li by spuścił łomot takim dresom bez problemu ;] A czy dałby rade zawodnikowi MMA ??? Tego się raczej nie dowiemy...
To już trudniej, bo oni są nie tylko silni, ale też dosyć sprawni. Co innego dres, a co innego zawodnik, który codziennie trenuje. Chociaż z tym swoim trafianiem w czułe punkty i dobrymi unikami może dałby radę.
O czym wy mówicie? Zawody jakieś? Kto komu napier...i? Smutne, bo nie nie taki był przekaz tego filmu... :(
Jet Li w wywiadzie powiedział, że nie liczy się styl walki, lecz osoba, która go używa. http://www.youtube.com/watch?v=MmSdMR74msU dla znających angielski.
Jet zdobył 15 złotych medali w mistrzostwach wu-shu i jeden srebrny. Nie wiem czy ktoś z młodych tu ludzi (zwykle) pamięta film http://www.filmweb.pl/film/Klasztor+Shaolin-1979-33372 , to ten sam gość.
To nie jest jakiś tam frajer, który macha tu i tam. Jet zaczął naukę wu-shu w wieku 8 lat i od 5 rano był dyscyplinowany w sztukach walki i nie tylko. Zresztą sobie poczytajcie kto umie http://jetli.com/jet/index.php?l=en&s=life&ss=essays&p=2
Czy to takie ważne kto komu? To fajny człowiek i mistrz sztuk[b/] walki, nikogo nie chce prać i niczego nie chce udowadniać. Bierzcie z niego przykład, bo warto.