Z Nicolasem to ja mam problem. Zdaję sobie sprawę z faktu, iż jest to aktor wybitny o bardzo dobrym kunszcie. Natomiast liczne rolę w po prostu słabych filmach nieco tę opinię podważają.
"Nieznośny ciężar wielkiego talentu" wszedł do kin 22 kwietnia. Powiem szczerze, że trochę się obawiałam tej produkcji, ale zupełnie niepotrzebnie. Cage jest w świetnej formie, fabuła filmu oryginalna, a całość wywołuje u widza sporo śmiechu. Chociaż to Nicolas gra pierwsze skrzypce, nie można zapomnieć o towarzyszącym mu na ekranie Pedro Pascalu.
To film trochę o trudzie pracy aktora, narcystycznej naturze człowieka, ale i przyjaźni, która zmienia spojrzenie na życie.
Warto.