i niesympatycznej, egocentrycznej i pustej rodziny, jak na tym filmie. Jeff przeżył tragedię, ale oprócz jego dziewczyny (jedyna osoba w tym całym towarzystwie, która coś sobą reprezentowała) od nikogo nie dostał należytego wsparcia. Zresztą samego Jeffa trudno polubić - to niedojrzały, słaby człowiek, który tak naprawdę niewiele się nauczył i zmienił. Przypadek i bezrefleksyjne media uczyniły go "narodowym bohaterem". Amerykański naiwny patos nie do zniesienia.