Prawdziwa perełka! :D

Rzadko można oglądać filmy uderzające tak rozbudowaną fabułą składającą się dosłownie z dwóch scen: Affleck siada za stołem i Affleck wstaje od stołu. W pewnym momencie, zaczyna to już być naprawdę przezabawne :). I gdyby nie to, że żenująca "gra" Afflecka zrobiła mi z tego filmu satyrę: "Jak nie powinno się grać w filmach" - nie dałbym nawet 4. W każdym razie taki paradoks - najgorszy aktor w tym filmie odrobinę podnosi jego "walory" :)))

13

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię