The Lovely Bones

2 godz. 15 min.
7,1 121 191
ocen
7,1 10 121191
31 790
chce zobaczyć
4,3 12
ocen krytyków
{"rate":4.3333335,"count":12}
{"type":"film","id":200209,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Lovely+Bones-2009-200209/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Nostalgia anioła
  • - Zdejmij ubranie.
    - Co?
    - Zdejmij ubranie - powtórzył pan Harvey. - Chcę sprawdzić, czy jesteś jeszcze dziewicą.
    - Jestem, proszę pana.
    - Chcę się upewnić. Twoi rodzice mi podziękują.
    - Moi rodzice?
    - Oni chcą mieć tylko grzeczne dziewczynki - stwierdził.
    - Proszę pana - powiedziałam - proszę pozwolić mi wyjść.
    - Nigdzie nie wychodzisz, Susie. Teraz jesteś moja.
    „Fitness” czy „aerobik” to były wtedy tylko słowa. Dziewczyny miały być miękkie, i tylko te, które podejrzewałyśmy, że są lesbami, potrafiły się w szkole wspiąć po linie.
    Walczyłam ostro. Walczyłam najbardziej zawzięcie, jak mogłam, żeby nie pozwolić panu Harveyowi się skrzywdzić, ale moje „najbardziej zawzięcie” nie było dość zawzięte nawet w przybliżeniu, i wkrótce leżałam na ziemi, w ziemi, a on dyszał i pocił się na mnie i w czasie walki zgubił okulary.
    Byłam wtedy tak bardzo żywa. Myślałam, że to najgorsza rzecz na świecie, leżeć płasko na plecach ze spoconym mężczyzną na mnie. Uwięziona w ziemi, kiedy nikt nie wie, gdzie jestem.
    Pan Harvey zaczął przyciskać swoje usta do moich. Były mięsiste i mokre i chciałam wrzasnąć, ale byłam za bardzo przestraszona i zbyt wyczerpana walką.
    - Proszę, nie, proszę pana - zdołałam wydusić i powtarzałam to jedno słowo wiele razy.
    Nie. I powiedziałam też kilka razy „proszę”. Od Franny się dowiedziałam, że prawie każdy przed śmiercią mówi „proszę”.
    - Pragnę cię, Susie.
    - Proszę - powiedziałam. - Nie. - Czasami łączyłam oba słowa. „Proszę, nie” albo „Nie, proszę”. To było jak upieranie się, że klucz pasuje, kiedy nie pasuje, albo okrzyk: „Mam ją, mam ją, mam ją”, kiedy piłka przelatuje nad tobą na trybuny.
    - Proszę, nie.
    Ale on w końcu zmęczył się słuchaniem moich błagań. Sięgnął do kieszeni mojej kurtki, wyjął czapkę, którą zrobiła mama, zwinął ją w kulę i wepchnął mi do ust. Jedynym dźwiękiem, który potem wydawałam, było słabe brzęczenie dzwoneczków.
    Gdy całował mokrymi wargami moją twarz i szyję, coraz niżej, a potem zaczął wpychać mi ręce pod koszulkę, rozpłakałam się. Zaczęłam opuszczać swoje ciało; zaczęłam zamieszkiwać powietrze i ciszę. Płakałam i walczyłam, żeby nie czuć. Rozdarł mi spodnie, bo nie udało mu się znaleźć niewidocznego zamka, który moja mama zręcznie wszyła z boku.
    - Wielkie białe majtki - powiedział.
    Czułam się olbrzymia i napęczniała. Czułam się jak morze, w którym stanął i wysikał się i wysrał. Czułam brzegi swojego ciała, zakładające się na siebie i odwijające na zewnątrz jak w kociej kołysce, w którą bawiłam się z Lindsey tylko dlatego, żeby była szczęśliwa. Zaczął się na mnie wyżywać.
    - Susie! Susie! - usłyszałam wołanie mamy. - Kolacja gotowa.
    Był we mnie w środku. Mruczał.
    - Mamy fasolkę szparagową i jagnięcinę.
    Byłam moździerzem, on był tłuczkiem.
    - Twój brat namalował palcami nowy obrazek, a ja zrobiłam szarlotkę z kruszonką.
    Pan Harvey zmusił mnie, żebym leżała pod nim nieruchomo i słuchała bicia jego serca, bicia mojego serca. Moje skakało jak królik, a jego dudniło niczym młot walący w materiał. Leżeliśmy tam i nasze ciała się dotykały, i kiedy zadrżałam, gwałtownie uświadomiłam sobie, co się stało. Zrobił mi tę rzecz i przeżyłam. To było wszystko. Oddychałam. Słyszałam jego serce. Czułam jego oddech. Otaczająca nas ciemna ziemia pachniała wilgocią, w której wiodą swoje codzienne życie robaki i inne zwierzęta. Mogłabym wrzeszczeć godzinami.
    Wiedziałam, że ma zamiar mnie zabić. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że byłam zwierzęciem, które już umiera.
    - Czemu nie wstaniesz? - spytał pan Harvey i przekulał się na bok, a potem ukucnął nade mną.
    Głos miał miękki, zachęcający, głos kochanka późnym rankiem. Sugestia, nie rozkaz.
    Nie mogłam się ruszyć. Nie mogłam wstać.
    Kiedy tego nie zrobiłam - czy tylko dlatego, że nie posłuchałam jego sugestii? - pochylił się i sięgnął nad głową do występu, gdzie leżały brzytwa i krem do golenia. Trzymał nóż. Nóż wyjęty z pochwy, uśmiechnął się do mnie, wykrzywiając usta.
    Pan Harvey wyjął mi z ust czapkę.
    - Powiedz, że mnie kochasz - polecił.
    Zrobiłam to cicho.
    Mimo wszystko nadszedł koniec.

  • AmonGoeth Dlatego film traktuję jako kolorowy dodatek. Bardzo zacny dodatek, bo nikt inny by go tak nie zrobił.
    Kiedy czytałem książkę od razu pomyślałem, że powinien ją wyreżyserować Eastwood, ale obecna wersja jest niezwykła i chyba lepiej się stało.

  • pawel_nowakk ocenił(a) ten film na: 3

    AmonGoeth To jest dosłownie opis gwałtu dla napalonych morderców. Nikt by czegoś takiego nie zamieścił w filmie i to nawet tym 18+.

  • Insiles ocenił(a) ten film na: 6

    AmonGoeth Pamiętajcie, że aktorka książki sama w latach 80. została zgwałcona.