To jakiś żart

Kpina w biały dzień. Tylko Ryuk wypadł dobrze. Ale Light, który na widok Ryuka krzyczy jak nastolatka? Serio? I ta krew, ciągłe wulgaryzmy.. Porażka. Gdzie się podziali Ci geniusze z anime? Gdzie ta historia, od której nie szło się oderwać? Naprawde, niewarto oglądać. Miałam nadzieję, że się rozkręci, a im dalej było coraz słabiej i słabiej. Zdecydowanie nie oddalo klimatu ani charakterow. Właściwie to aczęłam się momentami zastanawiać czy to nie jest przypadkiem jakaś słaba komedia.

68

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: