Gdyby mówiono że będzie dobry to byłby dla was dobry. A jak mówią że będzie zły to będzie dla was zły

Większość z was nie ma swojego zdania. Hejtujecie film który jeszcze nie wyszedł tylko dlatego że inni go hejtują. Nie potraficie samodzielnie myśleć tylko opieracie swoje poglądy i nastawienie na podstawie opinii innych ludzi, których wku*wia wszystko co populistyczne. Brawa za nonkonformizm

203
  • Kto czytał całą serię ten wie, że jest co hejtować.

    • Chyba właśnie na odwrót....

    • Dokładnie, nawet pisałam o tym kilka postów niżej, otrzymaliśmy wnet przesłodzone g... Brak istotnych elementów z książki jak choćby prawdziwa reakcja Greya na ciąże w filmie ,zero wielkiej wściekłości ,krzyków ,kłótni ,ot Pan G wyszedł i wrócił nawalony, jak można było pominąć tak istotną kwestie i emocje które były w książce bardzo ważne (małżeństwo "G" przestało być cukierkowe)
      CYT z książki :
      "...Chryste, Ana! – Uderza pięścią w stół, a ja aż podskakuję, po czym wstaje nagle, prawie przewracając krzesło. – Masz jedną rzecz do zapamiętania, jedną rzecz! Cholera! Nie wierzę. Jak mogłaś być taka głupia?
      Głupia! Głośno wciągam powietrze. Cholera. Chcę mu powiedzieć, że zastrzyk okazał się nieskuteczny, ale brak mi słów. Wbijam wzrok w dłonie.
      – Przepraszam – szepczę.
      – Przepraszasz?! K*rwa!
      – Wiem, że to nie jest odpowiedni moment.
      – Nie jest odpowiedni! – krzyczy. – Znamy się od pięciu, k*rwa, minut. Chciałem ci pokazać świat, a teraz... K*rwa mać. Pieluchy, kupy i wymioty. – Zamyka oczy. Chyba próbuje się opanować, ale kiepsko mu to wychodzi. – Zapomniałaś? Powiedz mi. A może zrobiłaś to celowo? – Oczy mu płoną..."
      To samo tyczy się też momentu gdy Ana potrzebowała kasy by ratować Mię ,tu też nie popisali się :/ i zamiast usłyszeć że Anie zależy na kasie i odchodzi, sama wychowa dziecko to dostaliśmy mało dramatyczny kawałek :/
      Strasznie przesłodzone i bez emocji które normalnie powinny towarzyszyć ludziom, w zamian mamy jakby dwa manekiny gdzie wszystko stale jest wnet idealnie.
      Jeśli chodzi o wygląd aktorów i ich grę to zdecydowanie na plus porównując część 1 a 2, i 3 zdecydowanie 1 była porażka - Grey zamiast jak obiekt seksu wygladał jak wymoczek a jego gra aktorska pozostawiała wiele do życzenia .

  • ja bym właśnie powiedział, że nonkonformistyczne jest lubić to coś xD

  • Ja przeczytałam 3 tomy i oglądałam 2. Szczerze polecam fajny film.

  • Niekoniecznie, "Bękarty Wojny" mają średnią coś koło 8.0, a dałem mu 6, bo takie były moje odczucia. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora..

  • Ależ oczywiście! Przejrzałaś mnie na wylot ;-)
    A na serio to choćby nie wiem jak ten film zachwalali i ile razy bym sobie wmawiała, że te Greye są dobrymi filmami, to nigdy się takie nie staną, dla mnie. Oba te filmy a podejrzewam, że i ten są tak płytkie fabularnie, owszem mają super zdjęcia i muzykę, dla mnie to taka dobrze zrobiona chała. Jeszcze 1 część była do zniesienia, miałam nawet bekę z niej, ale 2 część to kompletne nieporozumienie, takie nudy, że lepiej się w ścianę gapić niż na ten "film". Nie wiem czego się spodziewać po 3 części, ale nie sądzę by jakoś podciągnęły się w jakości. Obejrzę dla beki, bo po cóż innego, no chyba że dla wystroju wnętrz ;-)

  • Mam ci wypisać w punktach dlaczego są to złe filmy ? Jak chcesz to mogę, ale to byłaby bardzo długa lektura.

  • Opieramy swoje opinie na części pierwszej :)

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Dokładnie, sama zauważyłam jak wiele osób sugeruje się recenzjami i komentarzami innych ludzi nawet nie czytając książek czy nie obejrzawszy filmów....... to jest straszne, że ludzie tak ślepo podążają za tłumem i wszystko hejtują. Mi osobiście podobały się książki, choć nie obyło się od pewnych niezbyt potrzebnych detali..; ale to zdarza się wszędzie, jak zwykle filmy nie oddają w pełni książki ale nie są beznadziejne. Rozumiem, że komuś może nie pasować i to i to, ale byłoby super gdyby to była ich własna opinia a nie innych ludzi.... Pozdrawiam wszystkich fanów :) i tych którzy po przeczytaniu jednej strony czy rozdziału mówią, że to chłam... a nie ocenia się książki po okładce, także mam nadzieję, że wy nie jesteście własną skalą oceniani.

  • widzilame i piwme tak gowna jakich malo,jak ktos chce tracic kase to niech idzie ,ja bylem i zaluje,film i bajka dla idiotow ,ktorzy nie maja wlasnych mysli,

  • Zgadzam się. Nie myślałem, że kiedyś to przyznam, ale byłem dziś na tym filmie, a potem, tego samego dnia, kontynuowałem oglądanie filmów nominowanych do oscara. Trzecią część Greya wspominam najlepiej z dzisiejszego dnia, w porównaniu np. do Phantom Thread, który jest przerostem formy nad treścią, bezczelną próbą wyżebrania nagrody od "biedy", która jak zobaczy coś długiego i nudnego jak rurociąg flaków z olejem, to pomyśli, że to widocznie ambitne i postara się zrozumieć to, czego nie ma. Nie mówiąc o The Shape of Water, który jest totalnym nieporozumieniem. Niestety, tegoroczne nominacje to same g**na, a Fofty Shades Freed wypada na tym tle dość ciekawie. Taka absurdalna prawda.

  • Ale ta seria książek i filmów, jest tylko upośledzoną wersja 9 i pół tygodnia. Dla kobiet które, nie przeżyły dobrego romansu, ostrego sexu i dobrego pier...lenia, wysportowanego wyrzezbionego kochanka lub mężczyzny najlepiej bogatego. Autorka wiedziała, że kobiety marzą o takim nierealnym kochanku dla większości i to wykorzystała. Widzę w tym wszystkim, dwa paradoksy które kobiety i tak nigdy nie zrozumieją.

    • To jest jeszcze gorsze taka wenezuela tyle ze tam zazwyczaj sprzątaczka zatrudnia sie w domu przystojnego milionera i po 15437328422 odcinkach dramy udręki i wielu upokorzeniach wreszcie są razem tu mamy wersje amerykańską jakaś szara mysza poznaje milionera ze szklanego wieżowca który przewiozł ja helikopterem pozniej okazuje sie ze zwrocil na nią uwage tylko dlatego że przypomina mu matke narkomanke ktora byla bita przez alfonsa wiec to co wyniosl grey z domu stosuje w swoim zwiazku leje ane ktora upiera sie ze nie jest uległa chociaz zawsze spełnia zachcianki greya na końcu biorą slub tyle z historyjki

      • Dla mnie inny, paradoks tej całej otoczki z Greyem śmieszy. Abstrachując od całej opowieści, dużo kobiety chcą teraz walczyć o swoje prawa itd. ( każdy chce mieć równe prawa, dla mnie to jest oczywiste), a najlepiej sprzedająca sie książką, u płci pięknej jest opowieść o sadomasochizmie i pełnym zniewoleniu dla faceta.
        Kolejnym paradoksem tej książki, kobieta chce żeby ich kochanek lub partner. Miał wyrzezbione ciało, był bogaty, miał zawsze czas dla niej, wyskoczył do klubu i chęci na sex. Z doświadczenia życiowego wiem, że to jest tak możliwe, jak spotkanie Avengersa na żywo. Same dbanie o swoją sylwetkę, po 30 to jest wyczyn, gdzie ty i twoja partnerka idziecie na dużo poświęceń i kompromisów. Nie jedna już by tu wymiękła, dzierlatka. Ta historia, to jest nierealna utopia jak u Platona. Jest za to, kilka plusów tej książki.

        • i platona to chyba nie było tyle o seksie. nie wiem, w sumie nie czytałem, nie znam antycznej greki..

        • Najbardziej interesujące w tym wszystkim jest to, że większość mężczyzn, którym ten film się nie podoba, za główny powód swojej niechęci podają właśnie głównego bohatera, jego wizerunek, jego stosunek do Any i jego... idealność. Ciekawe czemu. Prawda jest taka, że żadna kobieta (prawie) nie będzie od was panowie wymagała tego, że będziecie jak Grey, a wy wypisujecie się na ten temat tak jakby ten film był manifestem kobiet odnośnie ideału mężczyzny. Wcale tak nie jest. Kobiety lubią historie o "księciach z bajki", którzy obdarzają swoje ukochane ogromnym uczuciem, opieką, poczuciem bezpieczeństwa; wiedzą czego chcą, potrafią traktować swoją kobietę jak damę i nie-damę w pewnych sytuacjach (if you know what i mean). Po prostu lubimy takie historie i tak -
          marzy nam się taki facet, ale jestem pewna, że wy również macie swoje ideały kobiet (filmowe, książkowe, whatever). Kiedyś obiektem pożądania był Red z Przeminęło z wiatrem. Później Pierce Brosnan w roli Bonda. Kobiety szalały na punkcie takich męskich i silnych postaci. Co wcale nie oznaczało, że później oczekiwali od wszystkich mężczyzn, że na co dzień będą agentami 007. Nikt się nie czepiał. Co w tym wszytskim jest takiego złego? I tak, historia jest odrealniona, ale czy byłaby dla was lepsza gdyby głównym bohaterem był 30-letni Krystian który dopiero rozkręca własną firmę; jeździ starym seicento, bo oszczędza na mieszkanie. Dużo pracuje, jest normalny (broń cię panie boże, żeby miał skłonności sadystyczne), nie ćwiczy, bo nie ma na to czasu, a z Anią spotyka się tylko w soboty wieczorem, bo tylko wtedy ma czas. To tylko film. Rozumiem, że np. taka Incepcja też jest złym filmem, bo historia wchodzenia w czyjeś sny jest za mało realna? Albo Leon zawodowiec, bo płatny morderca nie zaopiekuję się małą dziewczynką? I żeby nie było - nie porównuje tych dwóch filmów do Greya, bo to by było śmieszne, tylko do twojej wypowiedzi. Najfajniejsze jest to, że mam rację, ale żadem z was mi tego nie przyzna i już szykuję się na lincz i drwiny.

          • Przeczytaj wpierw moją, pierwszą wypowiedź tutaj, a tutaj masz wcześniejszą.
            Ogólnie książki i filmy, są upośledzoną wersją 9 i pół tygodnia. Historia nierealna, jak nowe części Szybkich i wściekłych. Ogólnie film jest wart, tyle co kupiony Samochód od Roma. Abstrahując od wartości tego dzieła, dużo kobiet zaczeło się interesować, bardziej wyłuzdanym i perwersyjnym sexem. Tematy które wcześniej były tylko w strefie tabu, u części kobiet, nagle zaczeły być w strefie ich zainteresowania w tematach intymnych. To tylko pokazuje, że kobiety podświadomie chcą być zdominowane i uprawiać dziki i wyłuzdany sex z boskim kochankiem, jeśli taka ch... seria książek jest jednym z najlepiej sprzedawanych książek, na świecie. Kolejną sprawą jest to, że na tym najbardziej zyskają normalni mężczyźni, już nie będę tłumaczył, kumaci rozumieją. Pss
            Niech Bogu dziękują, że powstała ta wspaniała "epopeja" może skosztują czegoś więcej niż 5 min. na mnicha i na drugi bok, tyle co wynosi średnia w Polsce. http://zdrowie.radiozet.p...

            Największą bolączka tego filmu, jest to że książka i film trzeci raz to powiem. TO Upośledzona wersją filmu 9 i pół tygodnia. Pewnie nie wiesz że taki film był 32 lata temu, a chcesz zgrywać mądrale.
            Wiem czego pragną kobiety, to że sama nie wiesz czego jeszcze chcesz to już twój problem i dla tego się zachwycasz takimi dziełami. Z doświadczenia wiem że kobiety ok 30 spełnione sexualnie, uważają ten film za mega gówno.

            • No faktycznie, może gdybym przeczytała twoją wcześniejszą wypowiedź, to w ogóle bym się nie wypowiadała, bo nie warto tracić czasu. 9 i pół tygodnia nie oglądałam, ba nawet niewiele o nim słyszałam. Nie wiem, może dlatego, że został nakręcony 30 lat temu, a w dobie XXI wieku można starać się nakręcić coś lepszego? Nie przegap słowa "starać". Tym bardziej, że wiele rzeczy od 1986 się zmieniło, tym bardziej w sferze seksu i mimo, że nie oglądałam 9 i pół tygodnia to myślę, że Grey bardziej trafia do współczesnych kobiet. Ty raczej tego nie zrozumiesz, bo już sobie wyrobiłeś negatywną opinię, a poza tym wiesz, czego pragną kobiety (ale z ciebie donżuan) i że kobiety po 30 są spełnione seksualnie i uważają film za mega gówno :D (sory kisnę z tego zdania). To bardzo ciekawe swoją drogą, że oprócz tego, że te filmy/ książki ci się nie podobały to pałasz taką nienawiścią do całej serii. Może po prostu przeszkadza ci wizerunek idealnego mężczyzny, którego w twoim mniemaniu nie ma (lub któremu nie jesteś w stanie sprostać). 9 i pół tygodnia brzmi ciekawie i chętnie go obejrzę, dzięki.

              • Nigdzie nie napisałem, że pałam nienawiścią do tego filmu lub powieści. Szczerze jest mi ona obojętna. Wiesz co ty masz racje, krytycy i złote maliny się mylą, ale dalej nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Kobiety pragną zazwyczaj tego samego. Ciepła, miłości i bezpieczeństwa. Po kilku zdaniach oceniłaś mnie, typowe dla prostego człowieka. Opisuje, doświadczenia jakie miałem z kobietami, tak samo jaki wpływ ta książka miała na kobiety 20, 30 i 40 latki i ich oceny na ten obraz. Obejrzałem pierwszą część i kawałek przeczytałem książki , nie dałem rady takiego debilizmu czytać, na dłuszą mete.
                Tak samo twoje, wypowiedzi, są tak proste jak ta książka. Po kilku zdaniach w internecie, oceniasz mnie, ja pie.... "donżuan". Ludzie mają, już naj..ane w głowach że obrażają drugiego człowieka, po tym jak wyraził negatywny opinie o jego ukochanym filmie. To teraz cofnę sie umysłowo do twojego poziomu. Ciekwe jak ty wyglądasz i czym sie zajmujesz, jak wzdychasz do takiego szamba jakim jest ten film, to musisz mieć przej... życie tak samo jak twój facet. Jak wogóle masz faceta, to z pewnością jest grubasem lub anorektykiem w rurkach. Bo normalny szanujący się, nigdy nie będzię z taką kobietą. Weekend z pewnościa to spędzasz naj..ana ( jedyna przyjemność z życia) później użalając się nad sobą i własnym życiem. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

              • I o to w tym chodzi :) pozdrawiam

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: