O północy w Paryżu

Midnight in Paris
2011
7,1 202 tys. ocen
7,1 10 1 202373
7,3 61 krytyków
O północy w Paryżu
powrót do forum filmu O północy w Paryżu

Wydaje mi się, że ten film bardziej przypadnie do gustu ludziom, którzy mniej więcej
orientują się w artystach tzw. straconego pokolenia. Allen wszystkie ich cechy
charakterystyczne pokazał w dość prześmiewczy sposób, postacie były mocno
przerysowane. Ja cały film siedziałam z bananem na twarzy, a postać Hemingway'a mnie
niesamowicie śmieszyła bo czytałam jego powieści, za to mój narzeczony nie krył znudzenia
i momentami nie bardzo wiedział z czego ja się tak cieszę.

Głównego bohatera też doskonale rozumiem, naczytał się powieści z tamtych czasów i mu
się wydawało, że chciałby wtedy żyć. Sama tak mam bardzo często, że po przeczytaniu
czegoś dochodzę do wniosku że żyję w niesamowicie nudnych czasach. Dla mnie to
zupełnie normalne. Pewnie dlatego dla mnie film był rewelacyjny i bardzo przyjemnie mi się
go oglądało. Rozumiem natomiast, że nie każdemu on się będzie podobał.

Co do nominacji do oscara jestem zdania, że w porównaniu do tej nędzy którą akademia w
tym roku zaproponowała, ten film jest jednym z wyróżniających się.

ocenił(a) film na 9
marcysia_mis

Dokładnie, film mnie rozbroił, za to innego zdania było parę małolat, które myślały, że przyszły na kolejne mdłe romansidło.
Jak tylko zaczął się wątek z artystami, zaczęły się nudzić. Głośne rozmowy, w ruch poszły telefony, jakieś głupie komentarze. Aż w końcu wyszły, parskając i prychając. Faktycznie, jest się z czego cieszyć... W sumie mi to wyszło na dobre, przynajmniej w spokoju obejrzałam resztę filmu ;)

marcysia_mis

nie znam sie na sztuce itd. ale film mi sie podobal i to bardzo! Hemingway? nie znam goscia tzn jego biografii ale faktycznie widac ze Allen przeedstawil go w dosc przerysowany sposob ;)
dobre 8/10 no i poczatek filmu ukazujac Paryz mi sie podobal przypomnialem sobie msc w ktorych bylem szkoda ze tylko 2 dni :/ale miasto piekne!

dodam jeszcze ze ten film to nie typowy Allen ale czasami tez te wstawki jak np. czyta pamietnik padlem ze smiechu ;p

użytkownik usunięty
marcysia_mis

Rzeczywiście trzeba mieć pewna wiedzę o sztuce minionego wieku, żeby zrozumieć w jak zabawny i przerysowany sposób Allen przedstawił jedne z najwybitniejszych osobowości świata literatury, filmu czy muzyki. Hemingway fantastyczny, chociaż moim faworytem jest Dalí albo Buñuel (moment, w którym Gil podrzuca mu pomysł na film) ;) Poza tym pięknie i klimatycznie ukazany Paryż i to odwieczne narzekanie człowieka na monotonność swoich czasów, bardzo przyjemny film ;)