pisze kilka tygodni po obejrzeniu. myslalem, ze jest w tym filmie jakas ukryta "moc".
nie ma nic. scenariusz kiczowaty, bez zaskoczenia. zakonczenie znane od samego
poczatku. a problematyka nawet jesli nie jest zla- to Woody rozprawil sie z nia banalnie.
jak wiele osob zdazylo zauwazyc- glowny bohater jest pod tym wzgledem jest calkowita
kalka aktorstwa Allena. za to wielki minus.
nie polecam nikomu- ani fanom Allena, ani majacym ochote go poznac- nie od nalezy
zaczynac od IMHO najgorszego tworu tego rezysera.
Film przereklamowany i odrzucajacy od Allena na wiele lat.
Zaluje, ze wydalem pieniadze na bilet. dlatego ostrzegam reszte wymagajacych i
wybrednych kinomaniakow.
nalezy na to patrzec w tych kategoriach. dodatkowo- jesli zostal nazwany komedia- to jest okrutnie slaba. Po "Co nas kręci, co nas podnieca" wyszedlem z kina ze znajomymi i bylismy zachwyceni jakoscia humoru. Tutaj zero polotu.
I do not understand it to, what is sa f*****g incredible in this moovie???
Na prawdę lubię inteligentne filmy, ale ten nie był aż tak ciekawy, ani nawet warty wydania pieniędzy żeby pójść i zobaczyć go w kinie.
Zgadzam się z kolegą, film PRZEREKLAMOWANY, naprawdę nie wiem jakim cudem zdobył taką popularność.
Szczerze się przyznam, że nigdy nie lubiłem twórczości Allen'a, dlatego byłem daleki, nawet od oceniania jego filmów, a ten obejrzałem tylko dlatego, że na na każdym portalu i na każdym kanale w tv wmawiali mi, że trzeba go obejrzeć.
Każdy ma prawo do własnego zdania, dla mnie jeden z najlepszych jego filmów. Nie od dziś wiadomo, że Allen nie robi filmów dla "ogółu" i dla wszystkich, a wejście w strefe komercyjną, sprawia, że później mamy stado niezadowolonych "znawców" kina, którzy wolą iść na "Kac Vegas"
Zarówno "Kac Vegas" jak i "Incepcja" to bardzo dobre filmy ale w innych kategoriach. Na "Kac Vegas" płakałem ze śmiechu a oglądając "Incepcję" nie wiem kiedy minęły te 2,5(?)h.
Wracając do "Midnight in Paris" to mi się film bardzo podobał ale nie będę go polecał wszystkim. Nie będę się rozwodził nad grą aktorską czy scenariuszem. Wiadomo jak się skończy, ale nie oszukujmy się, nie chodzi tutaj o to żeby film nas zaskoczył na końcu, to nie Incepcja.
To co niepodważalnie zachwyca w filmie to niewiarygodny klimat. To przemyślenia i prawdy które Allen przekazuje ustami pisarzy oraz inteligenty dowcip. Nie jest to komedia na której człowiek śmieje się bez przerwy, ale są momenty doprowadzające do łez.
Bałem się, że film jest słaby. Obawy miałem m.in. na podstawie w/w komentarzy, ale jeśli ktoś lubi Allena to 2 godzin w kinie w życiu nie uzna za zmarnowane. Dla mnie jeden z lepszych filmów w tym roku.
pzdr