Dla mnie film był ogromnym rozczarowaniem, nie tylko jako kolejna produkcja Woody Allena, ale również w oderwaniu od postaci scenarzysty i reżysera.
Mieszanka kultowego miasta z dobrą muzyką i masą kultowych bohaterów nie wypaliła . Cała fabuła, w mojej ocenie, sprowadza się do nieudanego miksu prymitywnych stereotypów i banalnych mądrości, za którymi nic ciekawego nie stoi. Szkoda, bo główna myśl filmu ma potencjał. Trzeba by tylko głębiej podrążyć.
-------------------------------------
Zobacz ciekawy blog filmowy - dobre recenzje w jednym miejscu!
http://franekkaluza.blogspot.com/