Ogniem i mieczem

1999 2 godz. 55 min.
6,9 125 309
ocen
6,9 10 125309
4 512
chce zobaczyć
5,5 8
ocen krytyków
{"rate":5.5,"count":8}
{"type":"film","id":137,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Ogniem+i+mieczem-1999-137/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ogniem i mieczem
  • sador1991 ocenił(a) ten film na: 8

    Film pełen kontrastów. Zamachowski, Scorupco, inżynier Karwowski - beznadziejni. Żebrowski - bez wyrazu. Kozłowski, Kowalewski, Seweryn, Stupka, Domogarow - rewelacyjni. Wszystkie sceny z udziałem Kozaków - miód, oblężenie Zbaraża w porządku; scena tańca (Żebrowski+Scorupco), przeglądanie się w lustrze - bezsensownie długie. I jeszcze jedno, gdyby husaria szarżowała na wroga w taki sposób, jak pokazano na filmie (Skrzetuski na przedzie) to by się cała Europa jej nie bała, ale śmiała się.

  • sador1991 Scorupco nie mam zamiaru bronić, ale Zamachowski czym niby w tym filmie podpadł? (oczywiście poza tym, że nie nazywa się Tadeusz Łomnicki) Kopiczyński, lol, ile on był w tym filmie, 2 minuty? Ze świetnych ról zapomniałeś o Malajkacie.
    "Bezsensownie długa" scena tańca trwa 1 minutę, Helena przeglądająca się w lustrze - kilkadziesiąt sekund.
    Z mocnych stron filmu wypadałoby wspomnieć o muzyce Krzesimira Dębskiego.

  • ErienTulcawende ocenił(a) ten film na: 6

    Xoxoxox Masz rację, ale ta Scorupco dość wyraźnie psuje całe wrażenie filmu, postać może i by miała więcej charakteru niż w książce, gdyby grała ją dziewczyna umiejąca grać i pasująca wiekiem. Co do bezsensownych scen - scena tańca jest bardzo na miejscu - pokazuje uczucia bohaterów, co jest ważnym elementem filmu (ale to kręcenie się to już wiadomo w jakim filmie było ^^, poza tym sfilmowane niemal identycznie). Przeglądanie się w lustrze - może i trochę niepotrzebne. Do bezsensownych scen zaliczyłabym jedynie niepotrzebne gagi w postaci podpalania bąków i sceny świętowania zwycięskiej bitwy z wielokrotnie komentowanym już popijaniem z nocnika i pokazywaniem gołej d***. Takie sceny czynią film nieco niepoważnym i zbyt lekkim - zapominamy przez nie, że jest wojna itp, poza tym to przez nie zabrakło czasu na wyjaśnienie niuansów dotyczących głównych wątków. Fajnym pomysłem jest, że dłużyzny typu przemarsze wojsk (to co nudziło niektórych w np. "Potopie") zostały wycięte z filmu i ładnie wykorzystane do napisów początkowych poszczególnych części wersji telewizyjnej.

  • Koneser_Kielce ocenił(a) ten film na: 7

    ErienTulcawende Uważam że Hoffman za bardzo chciał zrobić wrażenie na widzach efektownymi walkami nie ma tej atmosfery z jego poprzednich filmów jak Potopu czy Pan Wołodyjowski.Zamachowski zagrał bardzo słabo jej postaci brakowało pewności siebie a Scorupco zagrał znakomicie jedna z ciekawszych jej ról.

  • DoktorLejdo ocenił(a) ten film na: 5

    Xoxoxox Dokładnie

  • Anna_240 ocenił(a) ten film na: 8

    sador1991 Gdyby film był kręcony w lata 70 to na Helenę pasuje Barbara Brylska. Piękna, wyrazista ciemne włosy tak jak w książce. Co do Skrzetuskiego to w latach 70 mógłby go zagrać Leszek Teleszyński. Michała oczywiście Łomnicki, Zaglobe albo Pawlikowski albo Wichniarz. Bohuna nie wiem kto by mógł wtedy zagrać bo Domagarov mi pasuje, a znając Hoffmana to jak by kręcił to w latach 70 to pewnie Olbrychski był by Bohunem chociaż osobiście go nie lubie.

  • ignis_2 ocenił(a) ten film na: 10

    Anna_240 Olbrychski byłby Bohunem, gdyby zdarzył. Sam Hoffman i aktor tez to potwierdzili. Olbrychski grałby kolejno: Bohuna,
    Kmicica i Azję, gdyby cała Trylogia była kręcona po kolei. O ile doskonale wypadł jako Kmicic i Azja to nie pasowałby na Bohuna.

  • Anna_240 ocenił(a) ten film na: 8

    ignis_2 Zgadzam się nie pasuje na Bohuna. Co do Kmicica to tak sobie. Najbardziej podobał mi się jako Azja, bo jako Kmicic grał aż za bardzo. Może to tylko moje odczucie

  • ignis_2 ocenił(a) ten film na: 10

    Anna_240 Olbrychski jako Azja jest kapitalny. Kmicic w jego wykonaniu jest świetny, ale zbyt teatralny. Jednak charakteryzację ma bardzo dobrą. Magdalena Teslawska wiedziała jak go ubrać tak jak i Bohuna. A Bohun? Sasza Domogarow idealnie pasuje na "najpiękniejszego ze wszystkich mołojców Ukrainy".

  • Koneser_Kielce ocenił(a) ten film na: 7

    ignis_2 Domogarow zagrał świetnie jednak gdyby Hoffaman miał możliwość zrobić film wcześniej wyszło by mu to lepiej.

  • ignis_2 ocenił(a) ten film na: 10

    Koneser_Kielce Wczesniej sie nie dało bo polityka i brak funduszy kręcenie filmu wstrzymywały. I wtedy Bohun miałby twarz Olbrychskiego, gdyby Hoffman zdarzył to zrobić do lat 80-tych. Bo skoro rezyser brał pod uwagę 45-letniego Lindę do tej roli to Olbrychski 10 lat wczesniej jeszcze by sie wpasował. A jakoś nie mam typu kto mógłby zagrać wczesniej Skrzetuskiego.

  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 10

    sador1991 Scorupco rzeczywiście słaba, ale Zamachowskiego będę bronił zawsze. Raz, że miał gorzej już na starcie z powodu porównań z Łomem, a dwa, że zagrał TĘ wersję Pana Michała świetnie. Wołodyjowski w tej wersji jest młodszy, bardziej zapalczywy, nieogarnięty. To się zgadza i z jego wiekiem i z jego tamtejszym nieokrzesaniem. Zamachowski świetnie tę różnicę oddał jednocześnie znajdując sposób na nieprzegranie z wersją Łoma.

    Żebrowski- rola życia! Także poza bladą i wizualnie chybioną Skorupą reszta aktorsko wspaniała.

  • ignis_2 ocenił(a) ten film na: 10

    michal.2907 Scorupco była rzeczywiście piekna, ale zbyt dojrzałe wygladała. Mimo, ze od książkowej Heleny była 10 lat starsza to i tak stara nie była. Aktorsko niewiele miała do pokazania, ale wyszło amatorsko. Wyglada jakby nie potrafiła grać. Ale moze po prostu "nie czuła roli"? W "Goldeneye" zagrała całkiem dobrze. I widać różnicę.
    Zamachowskie to dobry aktor. Miał ciezko bo po mistrzu Łomnickim nikt nie byłby przyjęty dobrze. Kazdy ma zakodowane w głowie, ze Wołodyjowski to Łomnicki i kropka bo to wielki "mały rycerz". Ale Wołodyjowski w OiM jest bardzo mlody. To dooiero początkujący legendarny zolnierz. To kochliwy gagatek, ktory swietnie walczy. To raczej Bohun czy Skrzetuski wtedy byli wielkimi wojownikami,a nie Wołodyjowski. Łomnicki juz nie żył zreszta i tak byłby już za stary. Ktoś to musiał zagrać.
    Żebrowski? Szkoda tylko, że Hoffman zostawił mu parę niefortunnych wypowiedzi, które stawiały jego postac w troche niekorzystnym świetle. Ale nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli. Wygladal jak trzeba i to była jego pierwsza taka wielka kinowa rola.

  • Koneser_Kielce ocenił(a) ten film na: 7

    ignis_2 Bardzo podobały mi się mniejsze rolę Gnatowskiego, Więckiewicza czy Majcher. Muzyka znakomita aktorsko poprawnie i czuć klimat w odróżnieniu od współczesnych polskich filmów o podobnym przesłaniu.