Po naprawdę wielu horrorach oglądniętych w ostatnich miesiącach, zrobiłam sobie przerwę na
romantyczne komedie (widać po profilu.) Detoks był wskazany, człowiek zaczynał się jarać byle
czym, a opuszczał fajne obrazy. W przypływie depresyjnych nastrojów, trafiłam na film The
Possession o Michael King. I muszę...
Jak dla mnie film średni, był straszny, ale niczym mnie nie zaskoczył. no i ta rejestracja kamerami(robi to sie już nudne) co drugi horror taki robią... Ale najbardziej to mnie wkurzył główny bohater, tępy idiota, wywołuje demony bo w nie nie wierzy, a potem ma wielkie pretensje jak go jeden opęta i się nad nim znęca....
więcejtylko ze wzgledu na koncowke nieco przejmujaca. Wiekszosc filmu bardziej groteskowa niz straszna,
nawet momentami zabawna. "Przerazajace" w zamysle tworcow scenki do zludzenia przypominaja
horrorowe zarciki na Youtube. Aktor w roli glownej trafiony: Moglby grac w horrorach bez efektow
specjalnych i...
Film zawiera ciekawe i realistyczne przedstawienia różnych gałęzi okultyzmu: wywoływania demona poprzez seks i przemoc na wzór goecji, nekromanckie przyzywanie zmarłego w tragicznych okolicznościach czy hipnozę poprzez rytmiczne oddziaływanie światłem. Bohater sprawdza, które z nich poskutkują i testuje je na samym...
więcej"The Possession of Michael King" to film, który chciał być świeżym spojrzeniem na temat opętania, ale ostatecznie ugrzązł w schematach, które już dawno przestały robić wrażenie. Punkt wyjścia jest obiecujący, sceptyczny dokumentalista postanawia samemu sprawdzić, czy demony istnieją, stając się własnym obiektem...