Niecodzienna przyjaźń Pauline i starszego pana... tak nietypowa, że aż nierealistyczna.

Kiedy dziewczyna staje w obronie Morgana w autobusie, jest to prawdopodobne i realistyczne - mimo, że potencjalnie naraża się tym chłopakom. Ale kiedy wyskakuje za facetem na przystanku i z błyszczącymi oczami chce dwa razy starszego faceta odprowadzić do domu to już jest co najmniej dziwne. Właściwie w tym momencie film leży, bo pokażcie mi młode dziewczyny, które odprowadzają do domu nieznajomych, starszych panów? :p Zupełny brak prawdopodobieństwa.
Myślałem jeszcze, że wejdzie do jego mieszkania, kiedy zaprosił ją na kawę :P To byłoby już zupełne przegięcie.

1
  • Mało realistyczne to jest ale niektórzy ludzie potrafią zaskakiwać. Zresztą wydaje mi się, że było to spowodowane jej samotnym życiem. Podczas kolacji na szpitalnym łóżku zwierzyła się Morganowi, że nie ma nikogo, kto mógłby się nawet nią zaopiekować i chciała być częścią jego rodziny. Jej mieszkanie było bardzo skromne a przy tym zaniedbane. Kobieta widziała w Morganie swojego ojca, natomiast ten widział w Pauline swoją żonę.

    Film ten pokazuje jak powinno się traktować osoby starsze. Są to ludzie, którzy na prawdę potrzebują pomocy, ponieważ są bezradni i bardzo słabi. Miłości, ponieważ nic nie pocieszy taką osobę jak ludzie od których bije ciepło i radość. Tu nie chodzi o oddawanie do domów starców, ponieważ to NAJBARDZIEJ RANI!

    • "było to spowodowane jej samotnym życiem" - tak, Paulina była samotna w tym filmie, aczkolwiek w prawdziwym życiu taka dziewczyna na pewno nie byłaby sama - kolejny brak prawdopodobieństwa fabuły.

      Co do traktowania starszych ludzi - pełna zgoda. Na tym właśnie polega wartość tego filmu, że uczy podejścia do takich osób.

      • Nawet młodzi ludzie będąc wśród tysiąca innych osób i mając wielu krewnych mogą czuć się samotni i niezrozumiani. Dlatego sytuacja gdy dziewczyna zaprzyjaźnia się z kimś kto mógłby jej przypominać ojca i być dla niej oparciem nie wygląda aż tak nieprawdopodobnie jak mogłaby się nam wydawać.

      • "...aczkolwiek w prawdziwym życiu taka dziewczyna na pewno nie byłaby sama..."

        To chyba właśnie w tym filmie padły słowa że samotnym można czuć się w tłumie tysiąca ludzi?
        Czasem najbardziej urodziwi ludzie czują się samotni i nie mogą szczerze z kimś porozmawiać co naprawdę myślą i czują.

        Stereotypy faktycznie mówią coś innego ale okazuje się że są piękne kobiety które nie mogą ułożyć sobie życia dlatego że mężczyźni się ich boją a one liczą na kogoś kto nie widzi w nich tylko zewnętrznego piękna.

        Wszak na samym końcu, nie widzimy jaki jest świat, lecz widzimy jacy sami jesteśmy.

  • Dlaczego tak myślisz? Zdarza się że ktoś kto jest dwa razy starszy wywołuje w nas niezrozumiałe emocje, w jej przypadku poczuła coś do niego tak jak by był jej tatą który zmarł i tęskni za przebywaniem z człowiekiem który go jej przypominał. Chciała mu pomóc. Zdarzyło mi się że spotkałem totalnie obcą osobę która niosła torbę, podszedłem do niej i powiedziałem: pomogę pani, biorąc jedno ucho. Szliśmy tak spory kawał drogi aż okazało się że mieszka całkiem blisko mnie. Wiem że mogła poczuć się zagrożona że może chcę jej coś ukraść, w dzisiejszym świecie faktycznie można się tego obawiać, mam nadzieje że bycie pomocnym, życzliwym oraz zachowywanie się jak dżentelmen to coś co nie przeminęło, że jest to gdzieś w nas. Właśnie ona jest taką osoba która w człowieku zauważyła człowieka, a nie tylko starszego Pana który jej nie obchodzi bo jest dla niej nieznajomym z autobusu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: