Dwie złe, żydowskie, ciemnowłose czarownice (Weisz i Kunis) przegrywają z dobrą, jasnowłosą czarodziejką. Hehe, I like it! Ciekawe, czy to przypadek, czy też nie... W naszych lewackich czasach ważne są takie właśnie drobne szczególiki. Dokładnie jak za komuny... :)