no bo przecież. skoro Oz jest niecielesny dla ludu to nie może wsiąść ślubu z Glindą. ona natomiast musi mieć spadkobiercę. więc w tym wypadku musi wyjść za mąż(nie za Oskara) a to sprawi, że Oz będzie nieszczęśliwy a jego życie się powtórzy(Annie miała wyjść za jakiegoś Johna). i ta Porcelanka to odwołanie do tej dziewczynki niepełnosprawnej tudzież Franek do "kolesia od kurtyn"
Końcówka to właśnie ostateczne przerwanie tego cyklu, a w ogóle dlaczego ona "musi" mieć spadkobiercę ?
hmm może umrze kiedyś?
albo złe czarownice ją zabiją to wtedy ktoś musi rządzić.chyba
To jest fantastyka bardzo dziecinna wiec logika tu jest zbędna.
Ciekawe tylko czy dziecko byłoby czarownicą a co do rządzenia to raczej nie rządził nikt, chyba, że w ostateczności Oz.
Zapewniam Cię, że przemyślane skoro Baum o krainie Oz napisał kilkanaście książek. Poza tym z tego, co pamiętam, to jak trafiałaś do Oz to przestawałaś się starzeć. A na tym etapie i na etapie Dorotki krainą Oz rządzi Oz, tak jak było to pokazane w filmie, że do niego należy tron, a nie do Glindy. Jak jesteście ciekawe, co się będzie działo dalej z czarownicami i Ozem to zachęcam do obejrzenia filmu "Czarnoksiężnik z On", w którym jest zawarty ciąg dalszy tej historii.
Tak, dokładnie ten. Sorry za literówkę. Jak dla mnie "Oz wielki i potężny" bardzo fajnie wyjaśnia, jak doszło do tego, że pewne rzeczy w świecie, do którego trafiła Dorotka, przedstawiały się tak, a nie inaczej. Zwłaszcza jeżeli chodzi o czarownice, Oza, Lwa czy Stracha).