Dobra, niektórym może się podobać, innym nie... Ale akcja z kradzieżą psa była epicka! Mi szczerze się film podobał. Jakby głupio nie było to przedstawione, to babka postanawia zmienić swoje życie i dalej iść przez świat po swojemu. Podobało mi się to jej przemówienie, bo w zasadzie cały film pokazuje, że możemy stać się kim chcemy. Ludzie i tak będą się na nas głupio gapić, ale zawsze możemy przeżyć fajną przygodę :D
Ciekawe wydały mi się też reakcje starszego pana i gracza polo, a szczery śmiech pani, gdy padło stwierdzenie o woskowaniu w Anglii był miłym akcentem pokazującym, że Anglicy mają dystans.