Pestka

1995 1 godz. 26 min.
6,7 6 994
oceny
6,7 10 1 6994
2 266
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Pestka
  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    Szczerze mówiąc więcej obiecałem sobie po tym filmie. Zwłaszcza, że Krystynę Jandę uważam za aktorkę genialną. Zdania nie zmieniłem niemniej jednak uważam, że nie powinna brać się za reżyserię. Film z założenia miał być ambitny a wyszedł nudny i męczący. 4/10 - głównie za grę aktorką Jandy i Olbrychskiego.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4

    galladorn Dla mnie nie było nudno, ale akcja była zbyt "szarpana" trzymano się tej dwu wątkowej akcji skakano to tu to tam równolegle dziejący się wątki Agaty i Sabiny co prawda nawet dość fajnie się splatały, ale nie bardzo zazębiały się tematami co jednych mogło denerwować, chyba, że właśnie o to chodziło by były o czym innym by widz mógł więcej wynieść po seansie, ale to chyba nie do końca się udało to historie, które mogłyby być rozpisane na dwa osobne filmy na jeden w dodatku tylko półtorej godzinny to chyba za dużo. Mimo to film oceniam pozytywnie daję 7/10 bo aktorzy byli świetni, a i każdy wątek z osobna miał swój morał i potencjał, który sprawił, że film był ciekawy i nie banalny.

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    Twoja odpowiedź inspiruje mnie do tego żeby obejrzeć film ponownie. Nie obejrzałem go tak wnikliwie jakbym chciał i mam wrażenie, że coś mi umknęło. Pozdrawiam.

  • galladorn Myślę, że warto abyś obejrzał film ponownie, być może przy lepszym samopoczuciu. "Pestka" ma swoje dobre momenty, jak i też te słabsze. Chyba najbardziej denerwującą i zupełnie niepotrzebną sceną była ta kiedy Borys biegnie za Agatą na dworzec i natrafia na przechodnia, któremu zadaje cios pięścią. Wyszło komiczne i sztucznie. Do tego film momentami jest trochę nudny i męczący. Jednak mimo to oceniłem go na 6/10, gdyż czuć, że nie jest płytki, bardzo fajnie pokazana jest problematyka Agaty. Janda zagrała na 7+, była naturalna i dość wiarygodna. Frycz kiedy wybuchł gniewem bardzo u mnie zaplusował jako aktor (rzadko mam okazję zobaczyć jego umiejętności w pełni). Olbrychski, jak to on wypadł średnio - musiał mówić cicho i niezrozumiale, aby ukryć jego poetycki styl wysławiania się (z niezbyt dobrym skutkiem). Do tego muzyka Borkowskiego nadaje bardzo fajnego klimatu. Cieszę się, że Janda nie poszła z wątkiem miłosnym w stronę komercji - czyli nie ma tutaj typowej dla kina amerykańskiego banalności. Przy innym reżyserze mogło być różnie, a wierni fani powieści dopiero wtedy mieliby na co narzekać. Film nie jest łatwy w odbiorze i na pewno nie jest moim ulubionym, jednak seans był bardzo pozytywny. Jako, że nie czytałem powieści podszedłem do filmu jako zwykły widz i się nie zawiodłem. Na pewno ma zadatki na kino ambitne.

  • buszasz ocenił(a) ten film na: 6

    BartSmith Oceniłam ten film tak samo, jak Ty - na 6/10, jednak nie zgadzam się z Tobą w paru kwestiach. Po pierwsze - uważam, że w parze aktorskiej Janda-Olbrychski gorzej wypadła Janda. Nie wcieliła się właściwie w rolę, zagrała siebie, z typowymi dla siebie zagraniami i idiotycznym śmiechem (ciągle miałam wrażenie, że widzę parodię Jandy u Szymona Majewskiego, nie postać z filmu). Olbrychski... hm, jakoś jego postać wpasowała się w klimat filmu, nie umiem ocenić, czy zabłysnął tu jako aktor. Podobała mi się też gra Agnieszki Krukówny, jej Sabina wypadła bardzo naturalnie. Ogółem fabuła jest ciekawa, ale rażą błędy logiczne (pewnie poczynione już w książce). Nie rozumiem moralności Agaty, która tak strasznie nie chciała rozwodu w rodzinie Borysa - i tak już chłopu w głowie zawróciła tak, że zostawił żonę i dzieci, wprowadził się do niej, zranił wszystkich wokoło, no ale rozwód to już byłoby totalne chamstwo... Dziwne. Film jednak wywołał na mnie pozytywne wrażenie, dlatego pomimo pewnych usterek i zdarzających się śmiesznych sytuacji (jak ta opisana przez Ciebie) wystawiam ocenę 6/10.

  • buszasz Widocznie nie przepadasz za p. Krystyną lub inaczej wyobrażałaś sobie postać Agaty. Moim zdaniem wypadła dobrze, głównie dzięki jej naturalności. Natomiast jeżeli z biegiem oglądania innych filmów z jej udziałem zauważę, że gra podobnie to nota jej spadnie. Olbrychski denerwuje mnie tym, że gra zbyt poetycko szczególnie jak mówi. W tym filmie strasznie się hamował i było to widać - stąd mamrotał coś pod nosem żeby nie zagrać jak zwykle. Możliwe, że tak też miał zagrać żeby odzwierciedlić postać z książki (nie czytałem, a więc nie mam odniesienia). Film mimo wad i momentami istniejącej nudy jest jednak ciekawy. Janda ma szczęście, że zatrudniła Borkowskiego - muzyka to główny atut filmu.

  • buszasz Też niestety nie czytałam książki, ale scenę przy pociągu po tym, jak przyjaciółka (Sabina - Agnieszka Krukówna) mówi Agacie (Krystynie Jandzie), że żona MUSI Mu (Borysowi - Olbrychskiemu) dać rozwód, odbieram jakoby Agata NIE WIERZYŁA, ŻE DO TEGO MOGŁOBY DOJŚĆ - świadczą o tym pytania zadawane Sabinie - tzn., że Borys NIE POTRAFIŁBY WZIĄĆ ROZWODU Z ŻONĄ. I to przyczyniło się do późniejszego zdarzenia.

  • marta_zolzina Chciałabym zaznaczyć, że słowa napisane przeze mnie wielkimi literami w powyższym komentarzu nie oznaczają krzyku.

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    BartSmith Inspirujesz mnie do tego żeby obejrzeć ponownie. Film był niedawno emitowany w telewizji ale nie miałem możliwości obejrzenia. Poczekam do następnego razu. Książki również nie czytalem, może kiedyś się skuszę

  • galladorn Film nie jest łatwy i trzeba chyba mieć dobry dzień aby ocenić go pozytywnie:-) Ale ma coś w sobie, gdyż jak po ok. tygodniu leciał ponownie (tym razem na TVP1) to na chwilę się zatrzymałem i nawet mógłbym go obejrzeć ponownie (wciąga). Jednak jak masz możliwość to obejrzyj to na TVP HD. Tam wszystkie filmy wyglądają świetnie (szczególnie zbliżenia i ujęcia w pomieszczeniach przy świetle) i nawet oglądając gniot nie ma tego zmęczenia jak przy standardowej jakości. Dźwięk też często przy produkcjach polskich pozostawia wiele do życzenia, a po remasteringu w większości przypadków wszystko słychać jak należy.

    Jednak może się zdarzyć i tak, że po ponownym seansie utwierdzisz się w przekonaniu, że ocena 4 to maksimum.

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    BartSmith Może i tak się zdarzyć. Mam TVP HD i obejrzę film na tym kanale jeśli będę miał okazję. Szkoda, że póki co na filmwebie nie ma programu telewizyjnego TVP HD. Łatwiej byłoby coś upolować.

  • Pani_Blue ocenił(a) ten film na: 4

    galladorn ja oglądam ten film na przestrzeni lat, co oglądanie jeden pkt mniej, z 7 (w 2000) na 4 (2019) film jest pod każdym względem słaby i nieprawdziwy, pseudogłębia bohaterów (i aktorów) znudzonych swoim życiem nie do obrony, też kiedyś miałam Jandę za dobra aktorkę, niestety, pomyliłam się, Olbrychski tez powinien po 40-tce przestać grać, bo jest śmieszny, jedynie Frycz wciąż potrafi z siebie wykrzesać różne typy, i komediowe i dramatyczne

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 5

    galladorn Książka podobała mi się stanowczo bardziej. Gra Olbrychskiego zawiodła, był nijaki, nawet w tej wersji zakochanej mnie nie przekonał. Janda coraz bardziej wydaje mi się podobna wkażdej roli, mimo, że uważam ją za jedną z najlepszych aktorek tego pokolenia. Podsumowując, spodziewałam się czegoś lepszego.

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    majkalipcowa Jeśli chodzi o Jandę mam podobne odczucia. Również bardzo ją lubię ale faktycznie jest podobna w każdej roli

  • Jaga117 ocenił(a) ten film na: 4

    galladorn niestety dla mnie ten film to porażka, dałam 4/10, denerwuje mnie bardzo Janda, która przecież jest świetną aktorką, ale ja czytałam książkę i pamiętam jak mną wówczas wstrząsnęła... a film nie wstrząsa, niestety... tak więc tej adaptacji nie mogę zaliczyć do udanych

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    Jaga117 Może kiedyś uda mi się przeczytać książkę i porównać

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 5

    galladorn Książkę polecam, tematyka ponadczasowa. Do przemyśleń i nie tylko. Pamiętam, że czytałam ją na plaży :) Filmu nie polecam. Mnie zawiódł bardzo. Mdły, nijaki, szkoda czasu.

  • galladorn ocenił(a) ten film na: 4

    majkalipcowa Mimo tego wrócę do niego kiedyś. Nóż widelec, znajdę w nim coś czego nie znalazłem za pierwszym razem

  • majkalipcowa ocenił(a) ten film na: 5

    galladorn Oczywiście i tak można, ale czasem warto ten czas poświęcic na inny film, który zostawi w nas poczucie, że warto było :)