Bardzo podobały mi się efekty specjalne zrobione przez Toma Saviniego, najlepsza scena była z Kevinem Baconem, napięcie filmu podtrzymywała doskonała muzyka i film miał dość wyczuwalny klimat. Aktorstwo mogło być, ale na pewno nie było jakieś pierwszorzędne. Ogółem film mi się podobał i daję 8/10. Wszystkich zapraszam na mojego bloga.