w każdej części piąteki trzynastego każdy kto spotka Jasona wogóle sie nie broni tylko "czeka" aż Jason go zabije. Zamiast się bronić strzelić mi w morde tak aby popamiętał do końca życia to tylko krzyczy (aaaaaa !)
Jak ja bym go spotkał to bym skurrrwielowi ściągnął ten worek na śmieci z głowy czy te jego niemodną maske hokejową i walną by go w ten jego świński ryj a na koniec narzygał bym na niego (ewentualnie ściągnął bym mu gacie i wepchnął do dupy meczete) i to na tyle... :D:D
ps: zmieniam zdanie co do piątku trzynastego ale tylko do pierwsze części bo pozostałe części nadal będą dla mnie gównem (za przeproszeniem)
Jeśli chodzi o dobry horror to polecam [Rec] ewentualnie Kwarantanne dla tych którzy wolą dobre amerykańskie remaki