ogólnie nie podobał mi się. o ile początek był ciekawy, potem tylko nudził, wszystko rozgrywało się powoli, powoli, powoli... rozkręciło się na sam koniec. daję mocno naciąganą szóstkę, dzięki muzyce.
Oj, Jasonowi, nie spodobałoby się, że tak niską ocenę wystawiasz jego mamusi...
A tak poważnie, to film mi się bardzo podobał. Oryginalny piątek i dwie kolejne części to dla mnie absolutny klasyk i slasherowe dzieło sztuki.
Podobało mi się tempo, nastrój a nawet (co jest rzadkością w takich filmach) niektóre dialogi bohaterów. Pomysł z matką ogarniętą psychozą po śmierci syna też przypadł mi do gustu.