Dziwny film, choć wciągający, trudno zrozumieć główną bohaterkę, dlaczego postępuje tak a nie inaczej, ale C.Deneuve jest stworzona do takich ról, gdzie do końca nie wiadomo, czy to rzeczywistość, czy wyobraźnia bohaterki, polecam koneserom pięknych obrazów
Cześć jestem Ciekaw czy możesz mi pomóc - mianowicie potrzebuję ten film a nigdzie nie mogę go dostać. Może Ty go masz??
Proszę odpisz.
Hej, ten film został wydany na vhs przez tantrę, jeśli masz w okolicy czy w mieście dobrą wypożyczalnię, to śmigaj tam :) (ja właśnie tak zrobiłam i dziś sobie go zapodam :)). Pozdrawiam serdecznie.
są dwie króciutkie sceny, które , niejako, to tłumaczą. Obie nie trwają dłużej niż 3-4 sekundy, i są to retrospekcje. Jedna pokazywała jakieś traumatyczne przezycie bohaterki jako małej dziewczynki na tle erotycznym a druga scene pierwszej komunii. i to niejako tym właśnie reżyser tłumaczy jej zachowanie - trauma z dzieciństwa.
Powinno byc raczej tak:
Mezczyzni!! Nigdy nie mozecie byc na 100% pewni swojej partnerki!! Kazda kobieta ma w sobie ukryte pragnienia i niespelnione, mroczne pozadania, o ktorych ani my, ani one nie zdaja sobie sprawy. Wplyw na to czy to wprowadza je w zycie zalezy od charatkeru (uksztalowany w dziecinstwie) i od tego jak wiele z tych pragnien sami potrafimy zaspokoic. Oczywiscie wszystko sie kreci wokol seksu:)
to samo można by powiedzieć kobietom. "Nigdy nie wiesz co wychowało twojego mężczyznę, może ojciec go bił , a może matka go nie kochała , więc nie dziw się, że teraz Ciebie okłada..." . Tylko ,że tu nie nawiązuje to nijak do fabuły filmu .
Co do seksu i wychowania - ok, masz racje.
"nie wierz nigdy kobiecie ..." :] ..heh ..
jasne, ze tak mozna powiedziec, ale odwaze sie stwierdzic, ze to jednak tajemnice plci pieknej sa bardziej niezbadane i niezrozumiale. proba ich zglebienia jest po prostu bardziej fascyjnujaca. nie przez przypadek kraza po internecie maile typu czego oczekuje kobieta (i tutaj jest lista 150 pozycji) i czego mezczyzna (sexu, jedzenia), albo ze dla kobiet tak=nie, nie=tak itd, itp... i to jest dla malo wymagajacych mas, bunuel probowal to zobrazowac w bardziej wyrafinowany sposob
Główna bohaterka postanowiła zostac prostytutką głównie z powodu monotonii codziennego życia , mąż nie miał dla niej czasu , pewnie i niezaspokajał ją seksualnie.Rzeczywiscie Bunuel kpi tutaj z typowych mieszczan , atakuje ich za ich codzienną rutynę , dotyczącą także uczuc , no i ukazuje cały katalog róznych zboczonych zachowan ( zwłaszcza wsród klientów domu publicznego ) ludzi którzy z pozoru wyglądają jak każdy z nas zas pod maską typowego mieszczucha kryją sie rózne fobie i zakazy - w kręgu dziwek nareszcie uwalniane..
Pejoratywnie to zabrzmiało. Może nuda czyli "posiadanie" dużej "ilości" czasu sprawia, iż człowiek będąc sam ze sobą, zaczyna się indywidualizować, czyli dostrzegać własne potrzeby i nabiera ochoty by je zaspokajać? Każdy chyba ma różne potrzeby, różne pragnienia.
To społeczeństwa wytwarzają wspólną kulturę, która nie przewiduje miejsca na indywidualne "dziwactwa", które innych rzekomo gorszą.
Dlaczego uważasz, że Bunuel coś atakuje? Może pokazuje, a to co pokazuje darzy sympatią, bo lubi, jak rzeczywistość jest bogatsza o takie różnorodności?
Zboczone zachowania - to brzmi jak kalumnia. Określenie, że coś jest zboczone, jest względne. Ktoś stosunek z dwiema kobietami naraz może uważać za zboczony, a z trzema za całkowicie normalny. Tylko z perspektywy najpowszechniej przyjętych norm zachowań, można stwierdzić, że to zboczenie. Ale ten, kto został uznany za zboczonego, może uznawać (i ma ku temu takie same racje) za zboczone życie tych ludzi, którzy żyją według tych najpowszechniejszych norm.
No cóż, najwyraźniej film Bunuela bardzo różni się od książki na podstawie której powstał...albo poczyniłeś złe obserwacje. Nie mogę się wypowiedzieć bo filmu nie widziałem, natomiast literacki pierwowzór czytałem. Tam, sytuacja Severine jest zdecydowanie bardziej dramatyczna. Jej mąż nie jest nudny i jej nie zaniedbuje...wręcz przeciwnie, główna bohaterka ciągle wymienia jego zalety! Fakt może jej seksualnie nie zaspokaja, ale uświadomienie tej sfery nadchodzi puźniej. Na początku nawet zostaje wspomniane, że jako małżeństwo z (bodajże) dwu letnim stażem wyglądają jakby dopiero co się w sobie zakochali, także nie można mówić o rutynie uczuć. W swoim związku jest szczęśliwa, pomimo różnych targających nią emocji, przez cały czas podkreśla wspaniałość platonicznego uczucia do Pierra i jego wzajemności. Natomiast braki w swoim życiu odkrywa z czasem, co powoduje u Severine głębokie rozterki moralne i dysonans pomiędzy siłą uczucia, a siłą pociągów czysto fizycznych. Kolejne wydarzenia prowadzą Severine do odkrycia prawdy o sobie i w konsekwencji o innych, w książce jednak sytuacja głównej bohaterki jest jedynie porównywana z jedną postacią...dlatego też nie można mówić o tym, że "pod maską typowego mieszczucha kryją sie rózne fobie", gdyż Severin podejmowała w większości klientów, których obraz nie wskazywał na ich typowo mieszczańskie pochodzenie.