Sex, bron, szybkie samochody, alkohol, dragi, cycki i lanie sie po mordach. 1,5 godziny sieczki i
stary dobry Cage ze swoim legendarnym opatentowanym spojrzeniem :) Film troche kiczowaty
ale taki mial podobno byc. Swietna postac pana ksiegowego. Chyba wlasnie na sceny z
Fichtnerem czekalo sie najbardziej. Scena blokady, kiedy jedzie sobie tirem i ze stoickim
spokojem spiewa "That's the way aha aha, I like it"... rozbrajajaca :) Polecam na wieczory przy
piwie z kumplami. Jak dla mnie 8/10
P.S. Muzyka swoja droga tez wygrywa w tym filmie. Czy wie ktos gdzie mozna znalesc cover
utworu "Alive" grany podczas koncowej sceny ? Dzieki !