Naprawdę się zawiodłem na tym filmie. Wrzucili fajną laskę , parę dobrych fur i wykończyli to słabymi efektami specjalnymi. Czy to jest przepis na dobre kino akcji ? Mogli się chociaż trochę postarać bo fabuła jak i gra aktorska również pozostawia wiele do życzenia- tak przewidywalnego filmu dawno nie oglądałem . Liczyłem na coś oryginalnego, a wyszło jak większość filmów ze "świetnymi" efektami 3D. Kasa, kasa, kasa nic więcej .
Do wszystkich, którzy narzekają na ten film: ludzie, powiedzmy sobie szczerze, czego spodziewaliście się po filmie, który opowiada o gościu, który ucieka z piekła aby dorwać i zamordować oprawców swojej córki? Prawda, podobny pomysł został zrealizowany w 'Kruku', ale tam jednak pomysł na pokazanie tego był inny.
Ten film to z założenia dzika sieczka i jaką taką trzeba go oceniać. Dla mnie była to świetna rozrywka i uważam, że nie warto czepiać się fabuły czy gry aktorskiej, bo chodziło tu właśnie o fajną laskę, świetne samochody i multum wybuchów.
Film jest fajny, trochę komiksowy, absolutnie pozbawiony głębi i przesłania, za to przepełniony sieczką i cyckami. +magiczna postać Księgowego, na którego sceny się po prostu czeka. Nie oceniam go tą skalą, co np. Mechanika czy Fight Club, oceniam go skalą frajdy. Z czystym sumieniem dam 8.
nie nie nie... nawet taki film mozna bylo dobrze zrobic... a to sie nie udalo choc pomysl byl fajny... plusy tego filmu sie koncza na postaci ksiegowego i jak zwykle fajnym William Fichtner ... reszta jest zalosna... na czele z najbardziej zalosnym aktorem mainstreamu panem nicholasem cagem... ten film mial byc grindowa kipiaca akcja i beztroska jazda bez trzymanki... a wyszlo im cos mniej wiecej tak imitujacego gatunek jak klan imituje film obyczajowy....