Pieklo, szatan... W takim razie skad tu miejsce na wspolczucie? Fabula niedopracowana
czy ja czegos nie rozumiem? A tlumaczenia w filmie typu "Szatan jest bardzo oczytana i
inteligentna istota i zabijanie niewinnych dzieci w jego imieniu bardzo go irytuje" kompletnie
do mnie nie przemawiaja. Stwierdzenie "Szatan = samo zło" zyskuje tutaj miano skrajnego
paradoksu...