Scena, w której CAGE pije whiskey, pali cygaro, uprawia seks i zabija kliku kolesi jednosześnie powinna przejść do historii kina! Czegoś takiego jeszcze nie było.
Inna sprawa jeśli ktoś nie lubi efektów, pościgów, ciągłej akcji, itp.
To jedno zdanie dotyczące oryginalnej sceny....właściwie bardzo dobrze recenzuje film:)
Było !! niestety nie pamiętam w jakim :P jak mi się przypomni to podam ... a co do filmu to rozrywka na całego ... fajna historia wykonanie też czegoż jeszcze chcieć .....
Tylko taka sprawa, że ta scena jest stosunkowo na początku filmu, a później już takich mocnych akcentów nie ma.
mi sie film nie spodobał, chociaż bardzo lubię Cage'a
ta scena też nic wyjątkowego, na dzień dobry zepsuł mi ją koleś który jako pierwszy wpada przez drzwi do pokoju i zaczyna podrygiwac, nim jeszcze dostał kulke, takich niefajnych akcji było jeszcze kilka wyrażnie widocznych.
nie wspomnę, o tym jak lider złych i nawiedzonych, strzela z rewolweru w laske na samochodzie metr, od niego, wystrzelał wszystkie pociski i nie był w stanie traifć ani razu, ani w nią ani w Cage'a.
bo strzelał do silnika samochodu, by ich zgubić, przecież SPOILER Milton i tak już nie żył, to rewolwer wiele mu zrobić nie mógł SPOILER