ale jaki miałby być skoro cofamy się historią do czasów epoki żelaza. Legenda o powstaniu Rzymu przeniesiona na ekran. Jest krwawo, brutalnie bez słodkiego pierdzenia. I to stanowi o sile tej produkcji. Łacina, którą operują aktorzy uatrakcyjnia historię Romulusa i Remusa. Moim zdaniem- warto.