1 godz. 46 min.
7,6 13 245
ocen
7,6 10 13245
15 535
chce zobaczyć
6,3 10
ocen krytyków
{"rate":6.3,"count":10}
{"type":"film","id":536517,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Pina-2011-536517/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Pina
  • animo95 ocenił(a) ten film na: 10

    Przeczytałam kilka komentarzy, z którymi się nie zgadzam.Oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, dlatego ja również umieszczę tutaj swoje.Według mnie film jest arcydziełem.Niektórzy pisali, że zabrakło im dokładnego objaśnienia twórczości Piny. Tańca nie da się objaśnić, nie da się go opisać w słowach(dlatego jest dla mnie najpiękniejszą formą wyrazu), szczególnie tańca Piny Bausch. W filmie chodziło o to, aby każdy go odebrał na swój sposób, bo taniec to uczucia, emocje, i najcudowniejsze w nim jest to, że każdy może go odebrać na swój sposób, a nie podążać za objaśnieniami twórczości. Tak naprawdę nigdy w 100% nie dowiemy się, o co chodziło Pinie - dlatego , bo każdy jest inny. Uważam, że film opowiada o życiu Piny...tak wiele można się z niego o niej dowiedzieć, przede wszystkim patrząc na taniec, ruch, sposób przekazu emocji przez jej tancerzy. Ona stworzyła te choreografie, one mówią o niej, o jej uczuciach, to jest jej spojrzenie na świat...Z tego filmu nie dowiemy się, że Pina urodziła się wtedy i tam, że była w związku z tym i z tamtym itp...Takie rzeczy można przeczytać w jej książce biograficznej. Z filmu dowiemy się poprzez jej choreografie, że ważną częścią jej życia była przede wszystkim samotność, która wręcz krzyczała z jej sztuki , że najważniejsi dla niej byli ludzie , że kocha ludzi... Nie każdy człowiek zrozumie ten film, myślę, że jest to przede wszystkim dla ludzi głęboko wrażliwych, i oczywiście tych, którzy tańczą. Dlatego ja dałam 10/10 . Film był wspaniały, a moim marzeniem jest zobaczyć jej teatr tańca na żywo, ponieważ Pina Bausch jest dla mnie odwiecznym wzorem do naśladowania, i to nie tylko w tańcu.
    Pozdrawiam.

  • brutus35 ocenił(a) ten film na: 5

    animo95 Popraw mnie jeśli źle zrozumiałem, ale z tego co zauważyłem wynikało, że w tym rodzaju tańca nie chodziło o technikę, tylko emocję, żeby każdy, nawet totalny laik, mógł przeżywać to co artyści chcą pokazać. No i tu następuje problem, niektóre choreografie naprawdę mnie poruszyły, ale niektóre maksymalnie znudziły. Starałem się to przepuścić przez siebie, przeżywać i nic. Dlatego uważam, że film jest szalenie nierówny. Do tego spoiwo kolejnych scen ze spektakli, czyli wypowiedzi o Pinie. Były dla mnie wprowadzone na siłę, żeby można było płynnie przechodzić między scenami. Może brak mi edukacji, ale ponoć to sztuka dla tych niewyedukowanych. Może brak mi zatem wrażliwości, ale jednak niektóre "pokazy" mnie poruszyły. W mojej ocenie, niestety, nie takie znowu arcydzieło. Oczywiście odnoszę się do filmu, a nie do tańca.

  • brutus35 zgadzam sie

  • OOO_OOO ocenił(a) ten film na: 9

    brutus35 Zgadzam się.



















    Brak ci edykacji…

  • brutus35 Myślę, że zarówno film, jak i rodzaj tańca nie są zdecydowanie dla każdego. I to, że Cię to znudziło jest zupełnie normalne. Zupełnie nie zgadzam się, że jest to forma przekazu dla laików. Ale nie musi. Jest cała masa filmów i spektakli, które są lżejsze i łatwiej trafiają. Zawsze tak było, że jedni lubią blondynki, a inni brunetki.
    Mnie film zafascynował i wzbudził ogromną chęć zobaczenia spektakli na żywo, ale tańcem współczesnym się po prostu interesuję. Myślę, że bez tego ciężko byłoby mi go przetrawić.