Owen: "W następnym tyg będę popijał koktajle w jacuzzi z kilkoma panienkami o imionach ... i ...."
Denzel : "Nie,w następnym tyg widze cie pod prysznicem z paroma kolesiami o imionach Jesus i Jamal,a to co będziesz miał w ustach to nie będzie koktajl"
Denzel do Foster : "Z całym szacunkeim pani White,móze pani pocałować moją czarną dupę"
Denzel "Ale założe się,że możesz złapać taksówke" (nawiązanie do tego,że czarnym zwykle cięzko złapać taksówkę w Nowym Jorku)
Denzel : "Don't bullshit me bullshitter " (nie wiem jak to tłumaczyć)
Co lepsze,większość tych haseł była improwizowana.
Przyślijcie swoje :)))
Twoje brakujące tłumaczenie, to zapewne "Nie wciskaj kitu kiciarzowi" ;)
Mój ulubiony fragment, to akcja w restauracji:
- Mogę prosić o pana kapelusz?
- Nie, załatw sobie swój.
- albanski z albanii :D
jeszcze bylo pare fajnych odzywek ale nie moge ich sobie przypomniec :P
- nie jestem arabem tylko sikhem,
- zawsze jak jestem na odprawie to mnie biora do "losowego" sprawdzania :D
po angielsku to brzamilo lepiej :D "random selection" HEEHEHEH :D
sie koles wkurwil :D
nie tyle nawiazanie, ze czarnym jest zwykle trudno zlapac taksowke w NY a raczej, ze wiekszosc tamtejszych taksowkarzy to Arabowie. PEACE
"Wole byc starym rasista, niz nowoczesnym umarlakiem" bialy czlowiek o swoich pogladach po postrzeleniu go przez murzynow.
Mnie się podobało jak taki jeden koleś (łysy, co rozmawiał z mrs White) mając jej dość, w czasie rozmowy mówił mniej więcej:
jesteś niesamowitą c*** :-)
a poza tym, jak siedzieli w restauracji z tym arabem z banku, to on upominał się o swój turban a CI:
załatwimy Ci turban...
On: nie chcę załatwimy, tylko chcę mój... :-)